Miało być eko i tanio

Kto z ekologicznych lub ekonomicznych powodów zdecydował się na wymianę pieca centralnego ogrzewania z węglowego na pelletowy, ma teraz spory problem. Cena pelletu niepokojąco zbliża się do 2 tys. zł za tonę.

Pellet to wysokokaloryczny granulat drzewny. To ekologiczne paliwo do ogrzewania domu, które w ostatnim czasie było łatwo dostępne i stosunkowo tanie. Jeszcze przed rokiem za tonę trzeba było płacić około 700 zł. Dlatego przybyło użytkowników kotłów na pellet. Do zmiany sposobu ogrzewania zachęcały też unijne dotacje, w których otrzymaniu pośredniczyły samorządy albo rządowe programy, np. „Czyste Powietrze”. Dzięki nim wymiana tzw. śmieciucha na kocioł na pellet nie była aż tak kosztowna. Ale teraz coraz bardziej kosztowne jest ogrzewanie domu tym paliwem. Ceny pelletu rosną od kilku miesięcy, goniąc ceny węgla. Ale to, co dzieje się teraz, jeży włos na głowie.

– Kilka lat temu wymieniłem stary węglowy piec na kocioł z podajnikiem na pellet – mówi nam Czytelnik. – Byłem bardzo zadowolony, bo użytkowanie było wygodniejsze. W kotłowni zrobiło się czyściej i rzadziej musiałem do niej zaglądać. A przy okazji koszty ogrzewania były trochę niższe niż przy grzaniu węglem. Ale teraz przestaje to być opłacalne. Cena tony dobrego pelletu dochodzi już w niektórych składach do nawet 2 tysięcy zł. Zużywałem do tej pory 3-4 tony rocznie, więc teraz będzie mnie to kosztować nawet 8 tys. zł. Mam jeszcze trochę pelletu, żeby dotrwać do końca sezonu, ale nie kupuję nowego, bo może latem będzie taniej.

Chociaż jest drogo, to i tak pellet jest tańszy niż dobry węgiel. Ten najtańszy można co prawda kupić po 1600 zł za tonę, ale za dobrej jakości, wysokokaloryczny węgiel, który jest workowany trzeba zapłacić ponad 2 tys. zł za tonę. – Ekogroszek premium plus kosztuje 2200 zł za tonę a kostka i orzech 1650 zł – mówi nam właściciel jednego ze składów opału w Chełmie i wątpi, żeby miało być taniej.

Podobnie jest z pelletem. Dobrej jakości materiał ciężko kupić w składach poniżej 1800 zł za tonę. Sporo tego paliwa przyjeżdżało do Polski z Ukrainy. Ale są też firmy w naszej okolicy, które zajmują się jego produkcją m.in. w Orchówku, Sielcu czy Krychowie. Do chełmskich składów trafiają też paliwa z innych fabryk z terenu Polski.

– Cena uzależniona jest od jakości, kaloryczności i rodzaju drewna z jakiego zrobiony jest pellet – mówi właściciel składu materiałów budowlanych z Wierzbicy. – Mam jeszcze pellet w cenie ok. 1600 zł za tonę i workowany węgiel dobrej jakości w cenie od 2 tys. zł za tonę wzwyż. Ale nie wiem, po ile będzie później. (bf)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here