Miasto dołożyło milion do sportowej spółki

Rada Miasta Chełm zgodziła się przeznaczyć dodatkowy milion zł na spółkę Chełmski Klub Sportowy. Pieniądze mają zostać przeznaczone na spłatę długów, jakie ChKS przejął po klubach Chełmianka i Arka oraz bieżących zobowiązań.

W czwartek, 29 grudnia, chełmscy radni mieli głosować nad zmianami w budżecie na 2022 r. Tuż przed sesją zaopiniować je mieli radni połączonych komisji: budżetu i rozwoju gospodarczego oraz porządku publicznego i inwentaryzacji mienia komunalnego. Największe emocje wzbudziło przekazanie przez miasto dodatkowego miliona zł na spółkę Chełmski Klub Sportowy, zarządzającą siatkarzami Arki oraz piłkarską Chełmianką.

– Jestem trochę zaskoczony, że musimy dołożyć do naszej sportowej spółki tak duże pieniądze – rozpoczął dyskusję radny Koalicji Obywatelskiej, Marek Sikora. – Kiedy ją powoływaliśmy, było założenie, że ma się ona utrzymywać ze środków przekazywanych przez strategicznych sponsorów i nie obciążać budżetu miasta. Chciałem się więc dowiedzieć: na co te dodatkowe pieniądze zostaną wydane? – pytał.

W odpowiedzi Wojciech Wójcik, dyrektor Gabinetu Prezydenta Chełma, przekonywał, że choć w spółce dzieje się dobrze, to trudne czasy, w jakich się znaleźliśmy, wymuszają podejmowanie takich decyzji. – Przeznaczenie jeszcze w 2022 roku dodatkowego miliona złotych na rzecz spółki ChKS jest konieczne, by spłacić resztę długów przejętych po klubach Chełmianka i Arka oraz uregulować bieżące zobowiązania, by w nowy rok spółka weszła z czystym kontem i łatwiej jej było pozyskać sponsorów – wyjaśniał Wójcik. – Decyzja o powołaniu przez miasto spółki ChKS była słuszna. Zgodziliśmy się wówczas, że powstaje ona po to, by sport w naszym mieście rozwijał się, a dyscypliny takie jak siatkówka czy piłka nożna, które znalazły się w trudnej sytuacji, mogły dalej funkcjonować – przypominał.

O to, ile dokładnie wynosiły długi Arki i Chełmianki oraz z czego wynikały, dopytywał radny Polski 2050 Stanisław Mościcki. W. Wójcik poinformował, że zadłużenie Arki w momencie jej przejęcia przez ChKS wynosiło ok. 280 tys. zł, a Chełmianki ok. 270 tys. zł. – Pozostałe zobowiązania spółki wynikają z jej bieżącej działalności – stwierdził.

Do dyskusji włączył się prezydent Chełma Jakub Banaszek, skupiając się na zadłużeniu, jakie spółka przejęła po Chełmiance i sytuacji w klubie piłkarskim, choć po Arce „odziedziczyła” większe zobowiązania. Poinformował, że budżet na siatkówkę wynosi ok. 1,35 mln zł, zaś na piłkę nożną przekracza 2 mln zł włącznie z zadłużeniem.

– Chcieliśmy uniknąć sytuacji, że Chełminka zbankrutuje i zostanie zdegradowana do klasy okręgowej, jak to zdarzyło się z innymi trzecioligowymi klubami. Dlatego zdecydowaliśmy się na przejęcie do miejskiej spółki klubu piłkarskiego wraz z częścią zadłużenia – mówił prezydent.

Według niego kontrakty, jakie w ubiegłym sezonie wynegocjował z zawodnikami jeszcze były wiceprezes Chełmianki, były zawyżone, dlatego powstało zadłużenie. – Docelowo budżet będzie urealniony, ale możemy zrobić to dopiero po zakończeniu tego sezonu, od czerwca 2023 – tłumaczył.

Jako przykład jednego z niekorzystnych dla klubu kontraktów Banaszek podał umowę ze zwolnionym niedawno trenerem Tomaszem Złomańczukiem (zastąpił go Artur Bożyk), którą miał wynegocjować jeszcze były wiceprezes Chełmianki. Kontrakt miał obowiązywać do końca obecnego sezonu czyli do 30 czerwca br., tyle, że – zdaniem Banaszka – zawarte w nim zapisy odnoszą się do piłkarzy, a nie trenerów. Chodzi o brak możliwości jego wypowiedzenia przed terminem, nawet w przypadku zawinionym przez trenera, bez skutków finansowych dla spółki. Prezydent stwierdził, że przepisy związkowe w przypadku przedterminowego rozwiązania kontraktu chronią jedynie piłkarzy, a nie trenerów.

– Czy spółka będzie teraz wypłacać pieniądze trenerowi Złomańczukowi do końca kontraktu? – dopytywał radny Mościcki (według naszych ustaleń chodzić może o ponad 30 tys. zł – przyp. aut.).

Prezydent stwierdził, że żadnych pieniędzy spółka zwolnionemu trenerowi już nie wypłaca i nie zamierza, a szkoleniowiec jeśli chce, może iść do sądu. Banaszek dodał przy tym, że część piłkarzy nie utożsamia się z Chełmem, bo mieszka w Lublinie, w przeciwieństwie do siatkarzy, którzy w komplecie mieszkają w Chełmie i tu trenują. – Chcemy, by tak było również w przypadku piłkarzy. Jesteśmy optymistami. W klubie jest nowy trener, który podziękował za współpracę niektórym zawodnikom, ale już szuka nowych – wyjawił Banaszek.

Zdaniem byłego wiceprezesa Chełmianki Piotra Stępnia prezydent, zarzucając mu wynegocjowanie niekorzystnych i zawyżonych kontraktów z piłkarzami oraz trenerem, wprowadził radnych w błąd, bo również w przypadku drużyn III ligi PZPN nakazuje zatrudniać trenera na kontrakcie, którego bezpodstawne przedterminowe zerwanie rodzi konsekwencje finansowe. Jak podkreśla były już wiceprezes Chełmianki, o tych kwestiach można dowiedzieć się z uchwały zarządu PZPN regulującej stosunki pomiędzy klubem sportowym a trenerem piłki nożnej, a wprowadzenie innych zapisów już po uzyskaniu licencji na grę w III lidze jest niedozwolone i może narazić klub na wysokie koszty oraz regulaminowe kary.

Według Piotra Stępnia kontrakty z zawodnikami na sezon 21/22 były adekwatne do sytuacji na piłkarskim rynku i ich umiejętności piłkarskich, co miało odzwierciedlenie w wynikach osiągniętych przez klub – miniony sezon był najlepszym w historii Chełmianki, która po raz drugi z rzędu zajęła drugie miejsce w lidze, prawie do samego końca walcząc o awans i zdobyła Puchar Polski na szczeblu Lubelskiego ZPN. Poza tym kontrakt z trenerem i piłkarzami na obecny sezon podpisywali już obecni włodarze spółki ChKS, po uzyskaniu opinii radcy prawnego.

Ostatecznie na sesji Rada Miasta Chełm zgodziła się na przekazanie ChKS dodatkowego miliona złotych. „Za” oddano 11 głosów (Longin Bożeński, Mirosław Czech, Elżbieta Ćwir, Adam Kister, Piotr Krawczuk vel Walczuk, Joanna Lis, Irena Machowicz, Stanisław Mościcki, Agnieszka Ostrowska, Tomasz Otkała i Dorota Rybaczuk). Trzy głosy były „wstrzymujące się” (Piotr Jabłoński, Katarzyna Janicka, Marek Sikora), a aż dziewięcioro radnych nie wzięło udziału w głosowaniu: (Maciej Baranowski, Kamil Błaszczuk, Ryszard Dżaman, Agata Fisz, Dariusz Grabczuk, Tomasz Kazimierczak, Mariusz Kowalczuk, Piotr Malinowski i Edyta Rożek). (mg)