Morsowała za ponad sto tysięcy

Jedna z najbardziej znanych w Internecie lekarek i blogerek. Chełmianka Katarzyna Woźniak zapowiedziała „w sieci”, że rozbierze się i wejdzie do lodowatej wody, by pierwszy raz w życiu morsować, jeśli uda jej się zebrać 100 tysięcy złotych na WOŚP. Po trzech dniach miała ponad 150 tysięcy złotych.

W Chełmie setki, w całym kraju dziesiątki tysięcy wolontariuszy zbierały pieniądze na zakup sprzętu dla laryngologii, otolaryngologii i do diagnostyki głowy. W kwestę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy włączyli się sportowcy, celebryci, samorządowcy. Do udziału w tej najpiękniejszej orkiestrze świata dołączyła i ona, Katarzyna Woźniak z Chełma – lekarka, która internautom bardziej znana jest pod pseudonimem „Mama i stetoskop”. Na swoim blogu 27-latka w przystępny i zrozumiały dla wszystkich sposób opowiada o zagadnieniach medycznych, profilaktyce, o tym co jest ważne dla naszego zdrowia, a co nie.

Tuż przed wielkim finałem zapowiedziała w mediach społecznościowych, że całkowity dochód ze sprzedaży przez jej stronę czterech e-booków trafi na konto WOŚP. A żeby wejść w interakcję ze swoimi obserwatorami i jeszcze bardziej zmobilizować ich do działania, zobowiązała się do podejmowania kolejnych wyzwań z każdymi nazbieranymi 10 tys. zł.

– Przy dwudziestu tysiącach miałam wyjść boso na śnieg. Idąc za ciosem, powiedziałam, że jeśli uda nam się zebrać sto tysięcy, pojadę na swoje pierwsze w życiu morsowanie i wrzucę filmik na swój kanał na YouTube. Udało się. Od godziny dwunastej w czwartek do godziny czternastej w niedzielę zebraliśmy ponad sto tysięcy złotych – mówi Katarzyna.

Danego internautom słowa dotrzymała i po raz pierwszy w życiu, przy -5 stopniach Celsjusza, zanurzyła się w lodowatej wodzie na 2 minuty. Dopingowała ją przy tym cała rodzina, a filmik ukazał się „w sieci”. Do końca dnia udało się sprzedać 15 tysięcy e-booków, a tym samym zebrać ponad 152 tysiące złotych na Orkiestrę Jurka Owsiaka. Przelew został zrealizowany, a firma męża pani Katarzyny otrzymała autentyczny certyfikat z fundacji WOŚP. – Morsem raczej nie zostanę, ale za rok spróbujemy dobić do dwustu tysięcy dla WOŚP – zapowiada młoda lekarka.

Gratulacje za odwagę i hart ducha! (pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here