Na górkach jednak staną bloki?

Prezydent Krzysztof Żuk chce, by w nowym studium zagospodarowania przestrzennego Lublina na czwartej części górek czechowskich dopuścić budowę bloków. Taki projekt uchwały w ten czwartek trafi pod głosowanie rady miasta.


– To skandal. Władza ignoruje nasze głosy oddane w referendum – alarmują obrońcy górek. Prezydent odpowiada, że bardzo niska frekwencja w referendum świadczy, że lublinianie nie chcieli sami decydować w tej sprawie i przedstawia umowę z deweloperem, który zobowiązuje się sprzedać miastu 77 ha za 1 zł i urządzić tam park za 10 mln zł oraz sprzedać również za złotówkę teren pod szkołę warty 5 mln, do tego wybudować przedszkole i rondo przy ul. gen. Ducha. W razie niewywiązania się z umowy ma zapłaci miastu kary umowne w wysokości 137 mln zł.

Najważniejszy dokument planistyczny, z którym zgodne muszą być miejscowe plany zagospodarowania, na części górek dopuszcza budowę bloków. W najbliższy czwartek, 27 czerwca, nad projektem studium zagłosują miejscy radni, ale biorąc pod uwagę fakt, że w radzie miasta klub Krzysztofa Żuka ma zdecydowaną przewagę nad klubem Prawa i Sprawiedliwości, wynik głosowania wydaje się być przesądzony.

Zaprezentowany w ubiegłym tygodniu projekt studium dopuszcza budowę bloków na około 25 hektarach górek czechowskich. – Zależało mi na wypracowaniu kompromisowego rozwiązania. Zarekomendowałem radnym zmianę proponowanego dotychczas kształtu studium w obszarze górek polegającą na ograniczeniu ilości terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową o około 5 hektarów – powiedział prezydent Krzysztof Żuk. W jaki sposób zmniejszony zostanie teren przeznaczony pod budowę bloków? – Poprzez przeznaczenie wysoczyzny zlokalizowanej najbliżej skrzyżowania Ducha-Willowa na cele usług i rekreacji oraz wskazanie w dokumencie studium terenu pod działalność oświatową oraz sportu i rekreacji. W zakresie ochrony i zagospodarowania rejonu dawnego poligonu wprowadzona została „Strefa ochrony walorów przyrodniczych i krajobrazowych obszaru górek czechowskich” – dodał prezydent.

Przypomnijmy, że kwestia zabudowy górek była tematem kwietniowego referendum.

Mieszkańcy opowiedzieli się przeciwko zabudowie górek, ale głosowanie było nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję. Przy opracowaniu projektu studium prezydent postanowił zatem nie uwzględnić jego wyników. Dlaczego? – Frekwencja na tak niskim poziomie (niespełna 13% – przyp. aut.) pokazała, że mieszkańcy nie chcieli podjąć decyzji o górkach czechowskich – stwierdził prezydent Żuk na piątkowej konferencji prasowej.

Zdradził też, że miasto zawarło umowę z właścicielem terenu, czyli firmą TBV. Prezydent przekonuje, że ma ona służyć zabezpieczeniu interesów ratusza i mieszkańców. Jakie są jej szczegóły? – Po uchwaleniu przez radę miasta studium w zaproponowanym kształcie właściciel terenu sprzeda miastu za złotówkę obszar 77 ha, na którym po uchwaleniu planu zagospodarowania przestrzennego urządzi park naturalistyczny o wartości 10 mln złotych netto – zapowiedział. To nie wszystko. – Właściciel zobowiązał się do sprzedaży miastu terenu o wartości około 5 mln złotych pod przyszłą szkołę za złotówkę i budowy przedszkola na obszarze górek czechowskich w miejscu wskazanym w studium pod działalność oświatową – dodał. Deweloper zobowiązał się też m.in. do wykonania na własny koszt ronda przy ulicy generała Ducha. W razie niewywiązania się z zapisów musiałby zapłacić miastu kary umowne w łącznej wysokości 137 milionów złotych.

Ogłoszony projekt zbulwersował miejskich aktywistów, którzy domagali się uwzględnienia wyników kwietniowego referendum. – To skandal. Władza publiczna ignoruje nasze głosy. Przyjdziemy na czwartkową sesję rady miasta, aby bronić górek – zapowiedział Szymon Furmaniak z Lubelskiego Ruchu Miejskiego. W podobnym tonie wypowiada się Paulina Zarębska-Denysiuk z LRM. – Dla nas to nie jest żaden kompromis, żadna zmiana. Referendum nie można pomijać – nie było wiążące, ale jest to tak naprawdę wyraz głosu mieszkańców. Mówienie, że na poszczególnych wysoczyznach dodana została (do projektu studium – przyp. aut.) funkcja rekreacyjna i sportu, nie jest do końca prawdziwe, bo w obecnym studium funkcja rekreacji i sportu tam jest – zauważyła.

Grzegorz Rekiel