Na kogo haki w Nowinach?

fot. Google Maps, Robert Lewicki

Zakończyła się kontrola w Domu Pomocy Społecznej w Nowinach. I rzekomo w wielu dziedzinach funkcjonowania placówki dopatrzono się nieprawidłowości. Dyrektor DPS i kierownik administracyjny, którzy nadzorowali jednostkę, są na zwolnieniach lekarskich.

Plotki o tym, co działo się w Nowinach, zaczęły się, gdy we wrześniu minionego roku dyrektor Marcin Kopciewicz poszedł na zwolnienie lekarskie. Wkrótce po tym obowiązki szefowej placówki powierzono Anecie Lipiec a przy okazji powołano wicedyrektora, którego wcześniej w DPS nie było. Stanowisko objęła Iwona Kruczyńska, prywatnie bratanica starosty Piotra Deniszczuka. Zmianami zaskoczony był podobno sam Kopciewicz, który chyba nie spodziewał się, że ktoś „wysiuda” go ze stołka. I bynajmniej nie chodzi o A. Lipiec, która jest kierownikiem zespołu terapeutyczno-opiekuńczego i zapewne po całym zamieszaniu wróci na swoje stanowisko.

Zaraz po powołaniu nowego kierownictwa do DPS wysłano kontrolę ze starostwa. Ta miała sprawdzić finanse placówki i organizowane przez nią przetargi. Ale na tapecie, może mniej oficjalnie, znalazły się też kwestie kadrowe. Bo mówiło się, że staroście niezbyt podobała się swoboda dyrektora w zatrudnianiu pracowników, z których wielu miało pochodzić z rodzinnych stron Kopciewicza. Ale to raczej chybiony zarzut, bo w Nowinach pracują także ludzie z gminy Wierzbica (rodzinne strony starosty) i związani z PSL (partią starosty), nie mówiąc o wspomnianej już bratanicy P. Deniszczuka.

Później plotki mówiły już nie tyle o samym zatrudnianiu, co o sowitym nagradzaniu niektórych podwładnych. Czy kontrola to potwierdziła? Na razie oficjalnie nie wiadomo. Wiadomo za to, że jakieś nieprawidłowości stwierdzono. – Nie chcę o tym mówić, zanim do wyników kontroli odniesie się sam dyrektor Kopciewicz, ale mogę powiedzieć, że w wielu dziedzinach były pewne nieścisłości – przyznaje Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski.

Te nieścisłości mają rzekomo bić w Kopciewicza i kierownika administracyjnego, pochodzącego podobnie jak Kopciewicz z Rejowca Fabrycznego. Ale na razie obaj przebywają na zwolnieniach lekarskich. M. Kopciewicz jest podobno poważnie chory i przeszedł niedawno operację, więc jego powrót do pracy pozostaje pod dużym znakiem zapytania.

Komentarze w sprawie kontroli i zmian w Nowinach są bardzo skrajne. Wszyscy pamiętają, że Kopciewicz był oddany P. Deniszczukowi. Pomagał przy kampaniach wyborczych PSL a później służył zapleczem technicznym Nowin przy powiatowych i partyjnych imprezach. Dlatego zaskoczyło ich to, co dzieje się w Nowinach. Czyżby rzeczywiście dyrektor poczuł się zbyt swobodnie na swoim stanowisku? A może już nie chciał być tak jawnie wykorzystywany przez starostę? Wieść niesie, że to, co oficjalnie wyjdzie z Nowin, to może być tylko wierzchołek góry. (bf)