Nad szpitalem zbierają się kolejne chmury

Chełmski szpital, podobnie jak wiele lecznic w kraju, może mieć kolejny poważny problem finansowy. Przeciwko placówce toczą się aż 43 sprawy sądowe dotyczące wynagrodzeń pielęgniarek i położnych. W części z nich zapadły już wyroki pierwszej instancji niekorzystne dla szpitala.

Pielęgniarki i położne kierują sprawy do sądów pracy, domagając się wyrównań wynagrodzeń i odszkodowań. Spory dotyczą tego, czy o zakwalifikowaniu do konkretnej grupy płacowej powinny decydować faktycznie posiadane kwalifikacje, czy jedynie kwalifikacje wymagane przez pracodawcę na danym stanowisku. Problem dotyczy szpitali w całej Polsce. W chełmskim szpitalu toczą się obecnie 43 takie sprawy sądowe.

Andrzej Jarzębowski, dyrektor chełmskiego szpitala, tłumaczy, że samo zdobycie wyższego wykształcenia nie oznacza automatycznie awansu ani przejścia do wyższej grupy wynagrodzenia. Różnice w pensjach pomiędzy grupami są jednak duże i mogą mocno obciążyć i tak trudną sytuację finansową szpitala.

Od 1 lipca 2026 roku minimalne wynagrodzenie zasadnicze wynosi 11 485,59 zł brutto w grupie 2, 9 081,63 zł w grupie 5 i 8 369,35 zł w grupie 6. Różnica pomiędzy grupą 6 a grupą 2 wynosi 3 116,24 zł miesięcznie w samym wynagrodzeniu zasadniczym.

W chełmskim szpitalu pracuje około 440 osób wykonujących zawód pielęgniarki, pielęgniarza i położnej. Około 75,45 proc. pracuje na stanowiskach pielęgniarek i pielęgniarzy, około 20 proc. na stanowiskach asystenckich, a około 4,55 proc. zajmuje stanowiska funkcyjne i kierownicze.

Dyrekcja nie ukrywa, że gdyby przyjąć zasadę, iż samo posiadanie tytułu magistra automatycznie oznacza zakwalifikowanie do wyższej grupy, skutki finansowe byłyby bardzo poważne. Chodziłoby nie tylko o wyrównania za okresy objęte roszczeniami, ale także o trwały wzrost kosztów wynagrodzeń w kolejnych latach.

Dlatego szpital ostrożnie podchodzi również do ugód. Nie wyklucza ich całkowicie, ale każdą sprawę analizuje indywidualnie pod względem prawnym i ekonomicznym. Jak tłumaczy dyrekcja, rozstrzygnięcie jednej sprawy może mieć konsekwencje finansowe dla setek pracowników znajdujących się w analogicznej sytuacji.

Dyrektor podkreśla, że musi brać pod uwagę nie tylko poszczególne roszczenia, ale również bezpieczeństwo finansowe całej placówki i możliwość dalszego udzielania świadczeń pacjentom.

Andrzej Jarzębowski przekazał nam, że na razie żadna ze spraw nie zakończyła się prawomocnie. Przyznał jednak, że w części postępowań zapadły już wyroki sądów pierwszej instancji, w tym również niekorzystne dla lecznicy. W tych przypadkach szpital składa apelacje.

Dyrekcja nie podała jednej łącznej kwoty dochodzonych roszczeń. Tłumaczy, że sprawy są na różnym etapie, dotyczą różnych okresów, a wysokość żądań może się zmieniać. Dlatego – dopóki nie ma prawomocnych wyroków – sumy pozwów nie można traktować jako pewnego zobowiązania szpitala.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Herb miasto Chełm
Wiadomości lokalne

miasto Chełm

Wszystkie artykuły z: miasto Chełm
Najnowsze Wydanie
2026-11-02 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę