Nadciąga druga fala?

W Polsce, po chwilowym spadku, znowu przybywa zakażeń koronawirusem. W ostatnich dniach było ich średnio 500 dziennie. Za to dobowa liczba infekcji we Francji, czy Hiszpani wróciła do rekordowego poziomu z kwietnia i maja.


Tymczasem i u nas, i na Zachodzie coraz częściej słychać głosy, w tym również wśród medyków, że dotychczasowe dane z przebiegu pandemii pokazują, że lęk przed koronawirusem nie ma racjonalnych podstaw, bo co prawda liczba zakażeń robi wrażenie, ale zdecydowana większość z nich jest bezobjawowa, a ogólna liczba zgonów zarówno w krajach europejskich jak i w obydwu Amerykach, nie odbiega od notowanej w tym samym okresie w latach ubiegłych.

Podnosząc ten argument postulują zniesienie wszelkich restrykcji, które wciąż dotkliwie dają się we znaki gospodarce i utrudniają diagnozowanie, i leczenie pacjentów np. z nowotworami. O znoszeniu obostrzeń na razie nie ma jednak mowy, a niektóre państwa wręcz rozszerzają obowiązek noszenia maseczek, czy zakazują spotkań w większej grupie osób. Również u nas mówi się o ograniczeniu, od połowy października, w całym kraju liczby weselnych gości do 50.

W ubiegłym tygodniu liczba przypadków zakażeń koronawirusem w Polsce zwiększyła się do 74 152 (o 3328), zgonów do 2188 (o 68), a wyleczonych do 60 659 (o 6400). W województwie lubelskim przybyło 140 zakażonych, z czego najwięcej w Lublinie (od początku 1851), 5 pacjentów chorych na Covid-19 zmarło, a 175 wyzdrowiało.

Tymczasem w Hiszpanii w ostatnich dniach notowano ponad 12 tys. infekcji w ciągu doby, we Francji niemal 10 tys., a w Wielkiej Brytanii 3,5 tys. – najwięcej od maja. Na świecie liczba zakażeń przekroczyła już 28,7 mln (prawie 1,8 mln nowych przypadków w ciągu tygodnia), zgonów 920 tys., a wyzdrowień 19,47 mln. RD