(Nie)równa walka

Nie dałeś rady spłacić pożyczki czy kredytu? Zapomniałeś opłacić rachunek za prąd, gaz czy telefon, a bank, firma pożyczkowa czy przedsiębiorca dostarczający Ci usługę sprzedał Twój dług firmie windykacyjnej? Pamiętaj, że zawsze możesz się bronić, a warto, ponieważ wiele długów dochodzonych przez windykatorów jest przedawnionych albo nieudowodnionych.

Rynek obrotu wierzytelności w Polsce według najnowszych danych to ok. 67 miliardów złotych. To pokazuje skalę zadłużenia polskiego społeczeństwa, z resztą w szczególności w zagranicznych bankach komercyjnych. Oznacza to, że Polacy siedzą w kieszeni zagranicznych koncernów.
Banki czy też SKOK-i, dbając o swój wizerunek i bilans rachunkowy, bardzo często pozbywają się wierzytelności trudnych, w tym wierzytelności przedawnionych. Wierzytelności takie bardzo chętnie skupują firmy windykacyjne, które noszą przeróżne nazwy. Zasadniczo z powództwami do sądów występują Niestandaryzowane Sekurytyzacyjne Fundusze Inwestycyjne Zamknięte. Kupując zadłużenie od banków, SKOK-ów, parabanków czy dostawców mediów, nierzadko płacą za kupowane długi wynagrodzenie na poziomie 5-10% ich nominalnej wartości. Co więcej, w razie odzyskania długu nabywają odsetki, a także koszty sądowe.
Posiadając chociażby minimalną wiedze z zakresu przedawnień, można skutecznie bronić się przed firmami windykacyjnymi. Należy jednak pamiętać, że sądy same przedawnienia nie badają, a należy zgłosić taki zarzut i to najlepiej w pierwszym piśmie do sądu – zazwyczaj będzie to sprzeciw od nakazu zapłaty. W sprzeciwie, który jest bezpłatny, należy uzasadnić swoje stanowisko w przedmiocie przedawnienia. Warto więc skorzystać z porady specjalisty, który w sposób należyty wytłumaczy, jak sprawę trzeba poprowadzić, aby mając rację, jej nie przegrać.
Należy mieć również żelazną zasadę, że korespondencję z instytucji takich jak sądy, prokuratura, komornik, bezwzględnie należy odbierać. W polskim prawie istnieje zasada, że nieodebranie przesyłki równe jest w skutkach z jej doręczeniem, co jest sytuacją skrajnie niekorzystną dla dłużnika, ponieważ w przypadku nieodebrania korespondencji zazwyczaj dopiero na etapie postępowania komorniczego dowiaduje się, że musi coś płacić. Wtedy najczęściej jest za późno na podejmowanie skutecznych działań. W każdym razie działania te wymagają większego zaangażowania i często walki z czasem, kiedy komornik zajmuje majątek dłużnika.
Warto więc dbać o swoje interesy i odwoływać się do sądów, bowiem brak odwołania zrównany jest z poddaniem się windykatorowi i jego roszczeniom. Tomasz Gabrylewicz