Niestraszny im wirus

Gdy tylko, 4 maja, otworzyły się centra handlowe, uzbrojeni w maseczki i rękawiczki ochronne chełmianie wyruszyli na zakupy do galerii. – Był tłum – przyznają pracownicy poszczególnych sklepów.

Pandemia pandemią, ale chełmianie – jak widać po ubiegłym poniedziałku – są głodni zakupów. Tym bardziej, że tyle lat czekali na pojawienie się w mieście galerii handlowej. I choć nie było tak gigantycznych kolejek jak przed niektórymi salonami Ikei w wielu polskich miastach, a część sklepów (w tym m.in. popularnej marki odzieżowej) jednak nie zdecydowało się na otwarcie, parking przed Galerią Chełm był niemal cały dzień zapełniony.

Ludzi nie odstraszył ani sam wirus, ani reżim sanitarny i ograniczenia w liczbie klientów (1 os. na 15 mkw., 2-metrowy dystans, parkowanie na co drugim miejscu postojowym). Pracownicy tych punktów handlowych, które zostały otwarte, przyznają: był tłum.

– Od dłuższego czasu pracowaliśmy nad możliwością przyjęcia większej liczby gości i byliśmy do tego w pełni przygotowani. Cały czas monitorujemy liczbę klientów i dbamy o to, by każdy czuł się u nas komfortowo i bezpiecznie – zapewnia Marcin Markowski, rzecznik prasowy Galerii Chełm. – Od 4 maja odnotowujemy większe zainteresowanie naszą ofertą i większą liczbę klientów, ale do tej pory nie doszło do sytuacji przekroczenia liczby osób mogących robić zakupy w tym samym czasie.

Nie zaobserwowaliśmy żadnych zachowań klientów, które mogłyby budzić wyraźne zastrzeżenia pracowników ochrony. W pierwszych dniach nasze służby musiały tylko bezpośrednio informować niektórych kierowców o zaleceniu parkowania na co drugim miejscu postojowym. W razie konieczności uprzejmie prosimy o przestawienie aut poprzez stosowne komunikaty – dodaje. (pc)