Nowy rok, nowi oszukani. Chciała w necie kupić rower…

Pierwszego dnia nowego roku 30-letnia mieszkanka powiatu krasnostawskiego w internecie kupiła rower. Jednoślad jednak do niej nie dotarł, a niemal 2 tys. zł przepadły. Oszusta tropi policja.

7 stycznia do KPP w Krasnymstawie zgłosiła się 30-letnia mieszkanka powiatu, która poinformowała o oszustwie, którego padła ofiarą podczas internetowych zakupów. – Z relacji kobiety wynika, że 1 stycznia za pośrednictwem jednej ze stron dokonała zakupu roweru o wartości 1899 zł – mówi podkomisarz Anna Chuszcza, rzecznik prasowy krasnostawskiej policji. Pokrzywdzona wpłaciła pieniądze na numer konta bankowego wskazany w wiadomości e-mail otrzymanej od sprzedającego. W kolejnych dniach była informowana, że przelew nie dotarł, mimo że, jak potwierdził jej bank, transakcja została zrealizowana prawidłowo 2 stycznia. – Próby kontaktu ze sprzedawcą okazały się bezskuteczne. Numery telefonów podane na stronie internetowej były nieaktywne, nikt nie odbierał połączeń lub pojawiała się informacja o nieistniejącym numerze – dodaje Chuszcza.

Kobieta nie otrzymała żadnych dokumentów potwierdzających zakup, ani faktury, ani paragonu, a kontakt ze sprzedającym całkowicie się urwał. Policja po raz kolejny apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności podczas zakupów w Internecie. – Przed dokonaniem płatności warto dokładnie sprawdzić, czy dana strona internetowa jest wiarygodna, czy nie została utworzona wyłącznie w celu oszustwa. Należy zwrócić uwagę między innymi na możliwe błędy w pisowni, przeplatający się język polski i angielski, jakość i autentyczność zamieszczonych zdjęć oraz oferowane formy płatności – opisuje Chuszcza.

Istotne jest także sprawdzenie danych firmy, takich jak nazwa przedsiębiorstwa, adres siedziby, numery KRS i REGON oraz możliwość szybkiego i realnego kontaktu telefonicznego. Brak podstawowych informacji, unikanie rozmowy telefonicznej czy presja na szybkie dokonanie przelewu powinny wzbudzić czujność. (kg)