O Włodawiance w Sejmie

W tym roku klub MLKS Włodawianka Włodawa będzie obchodził 100-lecie powstania. W mieście szykują się do obchodów, ale chyba nikt nie przypuszczał, że o piątoligowej dziś drużynie usłyszy cała Polska. Wszystko za sprawą Anny Dąbrowskiej-Banaszek, która z sejmowej mównicy odczytała referat o historii klubu.

Poseł Anna Dąbrowska-Banaszek jest częstym gościem na lokalnych uroczystościach i wydarzeniach. Nie ma tygodnia, by nie odwiedziła jakiejś szkoły, Koła Gospodyń Wiejskich lub organizacji. Ostatnio gościła w gminie Hańsk i spotkała się z jej wójtem Markiem Kopieniakiem, choć on prezentuje inną opcję polityczną. Ale największym zaskoczeniem ostatnich dni było jej sejmowe wystąpienie w sprawie zbliżającej się setnej rocznicy powstania Miejskiego Ludowego Klubu Sportowego Włodawianka Włodawa.

Z sejmowej mównicy poseł Dąbrowska-Banaszek zreferowała całą historię drużyny, a na koniec złożyła życzenia jej działaczom i piłkarzom z okazji zbliżającego się jubileuszu. We Włodawie przecierano oczy ze zdumienia, oglądając wystąpienie pani poseł. Zupełnie nikt nie spodziewał się, że piątoligowa drużyna piłkarska będzie wychwalana pod niebiosa w miejscu, gdzie zapadają najważniejsze decyzje dla naszego kraju.

Co istotne, to nie było pierwsze wystąpienie Dąbrowskiej-Banaszek dotyczące spraw związanych z powiatem włodawskim. Nie tak dawno poseł pytała m.in. o rewitalizację linii kolejowej łączącej Włodawę z Chełmem, a także przypominała historię Edwarda „Żelaznego” Taraszkiewicza, który zginął od kul UB w Zbereżu (gm. Wola Uhruska). (bm)