Ogień na dożynkach

Było gorąco, ale nie tylko pod sceną. Podczas dożynek gminy Chełm nad zalewem w Żółtańcach wybuchł pożar. Zapalił się samochód, a od niego ściernisko.

Tłumy ciągnęły w niedzielę, 28 sierpnia, na dożynki nad zalewem w Żółtańcach. A prawdziwe oblężenie zaczęło się ok. godz. 16, kiedy na scenie pojawiła się gwiazda gminnego święta plonów – grupa Vox. Gorąco było jednak nie tylko pod sceną. Kilkadziesiąt metrów dalej, na ściernisku, które na czas dożynek służyło za parking, zapalił się samochód.
Zgromadzeni początkowo myśleli, że to dodatkowa atrakcja i ruszyli w kierunku kłębów dymu. Po chwili okazało się jednak, że to nie pokazy, a strażacy naprawdę zmagają się z ogniem. Imprezę przeciwpożarowo ochraniała Ochotnicza Straż Pożarna ze Stawu i to ona pierwsza ruszyła do akcji. Strażacy-ochotnicy mieli jednak utrudnione zadanie, bo od auta zapaliło się ściernisko. Wezwano strażaków z PSP w Chełmie i to im ostatecznie udało się okiełznać żywioł.
Na szczęście służby odpowiednio zabezpieczyły miejsce zdarzenia i nikt nie doznał obrażeń. Z pierwszych ustaleń straży pożarnej wynika, że prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.

Stanął w ogniu na skrzyżowaniu

To nie jedyny pożar samochodu w ostatnich dniach. W środę, 31 sierpnia, na skrzyżowaniu ulic Lutosławskiego i Wieniawskiego w płomieniach stanął renault scenic. Auto zapaliło się podczas jazdy. Kierowca w porę zdążył opuścić pojazd i ze zdarzenia wyszedł bez szwanku. Natychmiast wezwał chełmskich strażaków, którym szybko udało się opanować ogień.
– Dokładna przyczyna pożaru jest nieustalona. Mogło dojść do zwarcia instalacji elektrycznej. Straty wstępnie oszacowano na ok. 5 tys. zł – mówi mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik prasowy chełmskich strażaków. (mg)