Opel Grandland X 1,2 130 KM

Opel Grandland X to bez dwóch zdań fajny samochód. Dobrze wygląda, nieźle jeździ, ale swoje też kosztuje. Podobnie skonfigurowane modele konkurencji są tańsze. No ale wiadomo, niemiecka technologia zawsze jest droższa.


Nadwozie i wnętrze

Lata temu utarło się, że samochody produkowane w Niemczech nie są wyszukane stylistycznie, za to słyną z niezawodności. Z kolei te powstające nad Sekwaną charakteryzuje odważny, ciekawy design. Opel Grandland X jest całkowitym zaprzeczeniem tych tez, bo w niemieckim samochodzie zastosowano francuskie zawieszenie i napęd, pozostawiając niemieckie nadwozie i wnętrze. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania, bo chyba nikt się nie spodziewał, że Grandland będzie zbierał tak pochlebne opinie. Wygląda bardzo podobnie do Astry, tyle że jest trochę większy i wyżej osadzony. To samo dotyczy kabiny, więc tu nie ma się co rozpisywać. Miejsca w środku jest wystarczająco dla czterech dorosłych osób, choć te z tyłu mogą narzekać na brak miejsca przy głowach. Dość spory jest za to bagażnik, który pomieści 514 l.

Silnik i skrzynia biegów

Testowego Grandlanda napędzał doładowany silnik benzynowy o pojemności zaledwie 1,2 litra i mocy 130 KM. Mało? Wcale nie. Z tym motorkiem Opel bardzo sprawnie się rozpędza, a co ważne, także niewiele pali. Średnio wyszło ok. 8 l/100 km, co jak na tak duże auto jest dobrym wynikiem. Egzemplarz, którym jeździliśmy był wyposażony w manualną, 6-biegową skrzynię, o której nie da się napisać nic więcej, niż to, że działała normalnie.

Zawieszenie i komfort jazdy

Opel Grandland X to chyba pierwszy niemiecki crossover, którego zawieszenie dostosowano do charakteru samochodu i stanu polskich dróg. Dzięki płycie podłogowej, identycznej jak w Peugeot 3008, Grandland pokonuje wszelkie nierówności niemal niezauważenie, bardzo płynnie, gładko i cichutko. W zakrętach pozostaje zaś zwarty i daje pewność prowadzenia zupełnie nieprzystającą do nastawów zawieszenia. Do pełni szczęścia brakuje tylko napędu 4×4, ale podobnie jak u 3008 taka opcja w Grandlandzie nie jest dostępna.

Wyposażenie i cena

Testowany Grandland X w wersji wyposażenia Elite z manualną skrzynią biegów kosztuje ok. 111 tys. zł. Oprócz skórzanej tapicerki, podgrzewanych foteli, nawigacji, czy tempomatu na wyposażeniu posiada m.in.: adaptacyjne reflektory w technologii LED, układ utrzymania pasa ruchu, układ automatycznego hamowania awaryjnego, system multimedialny Navi 5.0 IntelliLink, system wykrywania zmęczenia kierowcy.