Orszak Trzech Króli we Włodawie

(6 stycznia) Bezpośrednio po mszy w kościele św. Ludwika o godz. 12 ulicami Włodawy ruszył Orszak Trzech Króli. Uczestniczyło w nim kilkuset włodawian, na pewno nieco mniej niż w przedpandemicznych latach. Scena finałowa została odegrana w kościele NSJ.

Organizatorem ulicznych jasełek było Stowarzyszenie Chrześcijańsko-Patriotyczne we Włodawie, przy aktywnym udziale szkół i obu włodawskich parafii.

Kolorowy korowód w święto Trzech Króli wędrował trasą wiodącą od kościoła pw. św. Ludwika ulicami: 11 Listopada, Piłsudskiego, Reymonta, Żeromskiego, Sanguszki, Czerwonego Krzyża, Tysiąclecia i Korolowską do kościoła pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Orszak zatrzymywał się po drodze, przedstawiając ewangeliczne motywy. W sumie scen takich było kilka, każdą zagrała przede wszystkim młodzież włodawskich szkół. W tym roku królami byli: o. Adam Kacała, Arkadiusz Iwaniuk i Rafał Rędziniak. Scenę finałową odegrano w kaplicy kościoła pw. NSJ. Inicjatorem największych ulicznych jasełek było przed wielu laty nieistniejące już włodawskie Publiczne Gimnazjum nr 1.

Pochód wzbudził zainteresowanie. Po drodze mieszkańcy miasta mogli obejrzeć kilka inscenizacji z udziałem m.in. aniołów i diabłów, chórów i barwnych przebierańców. Rozdawano papierowe korony i proporce.

Po raz pierwszy w Polsce Orszak Trzech Króli odbył się w 2009 r. w Warszawie, z udziałem około 5 tys. osób. (pk)