Oszust zawsze dzwoni dwa razy?

Pod koniec roku do mieszkańca gminy Hańsk zadzwonił „pracownik banku” informując o nieautoryzowanym przelewie na jego koncie. Przysłuchująca się rozmowie żona poinformowała męża, że może to być próba oszustwa. Dzięki jej sugestii mężczyzna zachował zdrowy rozsądek i nie podał danych. Ponowną rozmowę z oszustem odbył w styczniu. Od razu zorientował się, że to próba wyłudzenia i powiadomił policję.

Pierwszy raz 59-latek z gminy Hańsk rozmawiał z oszustami na początku grudnia 2022 roku. – W godzinach popołudniowych zadzwonił do niego mężczyzna, który podał się za pracownika jednego z banków – tłumaczy asp.szt. Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie. – Przekazał mu informację, że z jego konta został wykonany przelew na konto obcej osoby w wysokości 500 złotych. By odzyskać pieniądze senior miał podać mu numer swojej karty debetowej, a wtedy odzyska pieniądze.

Całej rozmowie przysłuchiwała się żona mężczyzny. To ona zachowała czujność i w momencie, gdy 59-latek miał podać numer karty, powiedziała, że może to być oszustwo. Mężczyzna stwierdził, że sprawdzi przekazane informacje w swoim banku, a wtedy fałszywy pracownik banku rozłączył się. W placówce dowiedział się, że taka sytuacja nie miała miejsca i była to próba oszustwa.

5 stycznia ponowie otrzymał informację od rzekomego pracownika banku o wykonanym przelewie na kwotę 500 złotych z jego konta bankowego. Mężczyzna nauczony doświadczeniem przekazał naciągaczowi, że tym razem go nie oszuka i powiadomił policję. Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności w kontaktach telefonicznych z osobami proponującymi świadczenie jakichkolwiek usług finansowych lub bankowych. Pamiętajmy, że gdy ktoś prosi nas o podanie przez telefon danych uwierzytelniających do bankowości elektronicznej, czy danych kart płatniczych lub namawia do instalacji dodatkowych aplikacji, to mamy do czynienia z oszustwem – przypomina pani rzecznik. (bm)