Pływał w basenie i zmarł na oczach rodziny

Kryta pływalnia przy ul. Łabędziej w Lublinie

Wielki rodzinny dramat rozegrał się na basenie przy ul. Łabędziej w Lublinie. 51-latek nagle zasłabł i zmarł, a wszystko rozegrało się na oczach jego żony i dziecka.


Do zdarzenia doszło w piątek około godz. 21. Rodzina miała już wracać do domu. Mężczyzna chciał wyjść z wody i nagle poszedł na dno.
Natychmiast ruszył na pomoc dyżurny ratownik. Wskoczył do basenu i dość szybko wydobył nieszczęśnika. 51-latek był nieprzytomny.
Ratownik prowadził akcję reanimacyjną. Wkrótce dojechała na miejsce ekipa pogotowia. Mimo trwającej około 40 minut reanimacji, nie udało się uratować życia mężczyzny. Nie wiadomo, dlaczego doszło do zgonu. Przypuszcza się, że mógł być to zawał albo udar. LL