Po sąsiedzku z europosłanką

Kolejne biuro poselskie w Chełmie otwarte. Od soboty 7 marca przy ul. Lwowskiej 13D na swoich wyborców i mieszkańców miasta oraz powiatu chełmskiego czeka posłanka Lewicy, Monika Pawłowska. Tam też przeniosła się cała chełmska lewica. Co ciekawe, biuro parlamentarzystki bezpośrednio sąsiaduje z siedzibą europosłanki Prawa i Sprawiedliwości, Beaty Mazurek. Obie panie będą zatem miały na siebie oko…


– Fakt, że moje biuro znajduje się przy siedzibie pani europoseł Beaty Mazurek, to czysty przypadek – tłumaczy posłanka Monika Pawłowska. – Proszę nie szukać żadnych podtekstów. Zależało mi na znalezieniu pomieszczeń w centrum miasta, by każdy mógł mnie znaleźć. Akurat to lokum było wolne, więc postanowiłam je wynająć. Bardzo trudno o wolną powierzchnię w Śródmieściu, a dodatkowo chciałam, by biuro znajdowało się na parterze. Dla starszych osób wejście po schodach bardzo często jest kłopotliwe.

Oficjalne otwarcie biura poselskiego Moniki Pawłowskiej było najlepszym dowodem na to, że lewica w Chełmie ma się lepiej, niż można było przypuszczać. Na uroczystość, w sobotnie przedpołudnie, przyszło kilkadziesiąt osób. Nie zabrakło również szefowej miejskich struktur SLD, Agaty Fisz, byłej prezydent Chełma. Przyjechał również poseł Andrzej Rozenek.

– Moje biuro będzie blisko wyborców. Jest dziś ze mną wiele osób, to moi przyjaciele. Wszyscy ciężko pracowaliśmy w kampanii na ten mandat, bo wyborów nie wygrywa się w pojedynkę. Dziękuję! – powiedziała posłanka Pawłowska.

Agata Fisz dodała, że biuro będzie również służyło nie tylko rozwiązywaniu spraw na szczeblu parlamentarnym, ale również samorządowym. – Dziękuję moim wieloletnim przyjaciołom, którzy serce zawsze mają po lewej stronie, niezależnie od tego, kto sprawuje władzę. Dla nich liczy się przede wszystkim honor.

Jestem przekonana, że w tym biurze rozwiążemy wiele ważnych problemów, zarówno w parlamencie, jak i samorządzie. Wyborczy wynik poseł Moniki Pawłowskiej pokazuje, że poparcie dla lewicy w Chełmie nie słabnie – stwierdziła Agata Fisz. Na ul. Lwowska 13D przeniosła się też cała chełmska lewica, która przez lata zajmowała pomieszczenia na ul. Stephensona.

Andrzej Rozenek natomiast nazwał posłankę Pawłowską „Żelazną Damą”, bo jak powiedział, w niesamowity sposób walczy w sejmie o sprawy lewicy. – To biuro będzie też otwarte dla emerytów mundurowych. Walczymy, by ludzie, którym zabrano emerytury, mieli je przywrócone! – stwierdził.

Poseł nawiązał również do podpisanej późnym wieczorem w piątek 6 marca przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy, na mocy której media publiczne dostaną z budżetu państwa 2 mld zł. – To haniebna decyzja prezydenta. Za te pieniądze możemy uratować wiele dzieci chorych na nowotwór, ale prezydent zadecydował, by przeznaczyć je na sfinansowanie brutalnej, wręcz chamskiej narracji, z której w ostatnim czasie słynie TVP. Andrzej Duda podpisując ustawę, zasłaniał się oddziałami TVP, które mają pełnić publiczną misję. Dlaczego w takim razie dziś tutaj nie ma telewizyjnych kamer lubelskiego oddziału TVP? Przecież to spotkanie ma charakter publiczny! – grzmiał Rozenek.

Obecnie w Chełmie funkcjonują już trzy biura poselskie. Najwcześniej, bo w styczniu br., uruchomił je Krzysztof Grabczuk, kilka dni temu oficjalnie biuro otworzyła Anna Dąbrowska-Banaszek. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że swoje biuro ma jeszcze uruchomić poseł Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów rządowych. (s)