Podczas trwającej blisko cztery godziny sesji radni Gminy Ruda-Huta podsumowali rekordowy pod względem inwestycji 2025 rok. Efektem tej oceny było jednogłośne udzielenie wójtowi Jarosławowi Walczukowi wotum zaufania i absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu.
Obrady Rady Gminy Ruda-Huta zazwyczaj przebiegają sprawnie i kończą się stosunkowo szybko. Tym razem jednak sesja trwała blisko cztery godziny. Jednym z głównych punktów było przedstawienie raportu o stanie gminy za 2025 rok. Wójt Jarosław Walczuk szczegółowo omówił najważniejsze działania samorządu oraz sytuację finansową gminy. W debacie nad raportem jako pierwszy głos zabrał radny Bogdan Sawicki, tym razem zaskakując zebranych przywołując oksymoron…
Rozrzutny skąpiec
– Przeczytałem raport bardzo dokładnie i nasuwa mi się taka uwaga, że pana wójta można nazwać rozrzutnym skąpcem, choć jedno przeczy drugiemu. Chyba po raz pierwszy, bo nie pamiętam, aby w naszej gminie zdarzyła się taka sytuacja, żeby w tym samym czasie wykonano cztery drogi. I tu wychodzi „skąpstwo” pana wójta, bo gdyby zrobił jeszcze 11 metrów więcej, byłoby równe sześć kilometrów dróg, a tak jest 5989 metrów – stwierdził z uśmiechem radny.
Podkreślał jednocześnie, że mieszkańcy korzystający z nowych dróg odetchnęli z ulgą. Zwrócił także uwagę na rekordowy budżet gminy i bardzo niski poziom zadłużenia.
– Zadłużenie naszej gminy wynosi 382 tysiące złotych, czyli zaledwie 1,07 proc. budżetu. To pokazuje, że wójt jest „skąpcem”, bo mógł wziąć więcej kredytów i zrobić jeszcze więcej dróg – mówił w żartobliwym tonie radny.
Jarosław Walczuk przypomniał, że zadłużenie systematycznie maleje, ponieważ gmina na bieżąco spłaca swoje zobowiązania.
– Na dzień dzisiejszy ten dług jest jeszcze mniejszy, bo stale go spłacamy. Liczę, że będą kolejne nabory wniosków na duże inwestycje. Żeby skutecznie walczyć o takie środki, trzeba mieć zdolność finansową i kredytową – podkreślał.
Jak zaznaczył, rok 2025 był rekordowy pod względem inwestycji. Na ten cel przeznaczono 12,5 mln zł. Jednocześnie gmina spłaciła 550 tys. zł pożyczek, dzięki czemu zadłużenie na koniec roku wyniosło 382 tys. zł. W ocenie wójta obecna sytuacja finansowa stanowi bardzo dobry punkt wyjścia do realizacji kolejnych dużych projektów, pod warunkiem pojawienia się korzystnych programów i konkursów dotacyjnych.
Pozytywnie o raporcie wypowiedziała się również radna Urszula Panasiuk.
– Ocena pracy wójta odzwierciedla współpracę urzędu ze wszystkimi jednostkami, która układa się bardzo dobrze. Plan inwestycyjny został zrealizowany, a raport jest przygotowany w sposób bardzo zrozumiały. To dokument godny udzielenia wotum zaufania – mówiła.
Radni jednogłośnie, piętnastoma głosami „za”, udzielili wójtowi zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium z wykonania budżetu. Po głosowaniu Jarosław Walczuk podziękował pracownikom urzędu, kierownikom jednostek organizacyjnych, druhom OSP, radnym, sołtysom i mieszkańcom.
– Przyjmuję tę decyzję nie tylko jako ocenę mojej pracy, ale przede wszystkim jako wyraz uznania dla wspólnej pracy nas wszystkich – podkreślił.
ZUK z zyskiem
Podczas sesji radni zapoznali się m.in. ze sprawozdaniem z działalności Zakładu Usług Komunalnych za 2025 rok. Prezes Krzysztof Mazurek poinformował, że spółka sprzedała 99 345 m sześc. wody, czyli o 5 584 m sześc. więcej niż rok wcześniej. Odebrano również 22 719 m sześc. ścieków z kanalizacji, co oznacza wzrost o 3 870 m sześc. Zakład odebrał ponadto 2 616 m sześc. nieczystości płynnych transportowanych beczkowozami. Oprócz gospodarki wodno-kanalizacyjnej zakład zajmował się również remontami dróg gminnych, zimowym utrzymaniem dróg, koszeniem poboczy, pielęgnacją terenów zielonych, budową przyłączy wodociągowych i kanalizacyjnych, utrzymaniem porządku na terenie gminy oraz odławianiem bezdomnych zwierząt. Po raz pierwszy w historii działalności spółka zakończyła rok z zyskiem – 33 082 zł.
Przy okazji sprawozdania radni pytali o suszę hydrologiczną. Przewodniczący Piotr Śliwa był ciekaw, czy mieszkańcom mogą grozić przerwy w dostawach wody.
Krzysztof Mazurek przyznał, że wieczorami obserwowane są spadki ciśnienia w sieci wodociągowej.
– Susza, susza i jeszcze raz susza. Obniżyły się poziomy wód podziemnych i gruntowych. Mieszkańcy coraz częściej podlewają ogródki i napełniają baseny. Gdy wszyscy zaczynają korzystać z wody w tym samym czasie, nawet przy pełnej wydajności urządzeń nie jesteśmy w stanie wtłoczyć do sieci takiej ilości wody, jaka jest potrzebna – wyjaśniał.
Jak podkreślił, problem występuje głównie w okresach długotrwałej suszy. Przez większość roku zasobów wody nie brakuje. Prezes ZUK apelował do mieszkańców, aby napełnianie basenów czy innych zbiorników przenosili na godziny poranne, południowe lub późnonocne.
– Wieczorne zapotrzebowanie na wodę jest dwa–trzy razy większe niż możliwości naszego ujęcia, pomimo pełnej wydajności pracy urządzeń. Prosimy, aby korzystać z większych ilości wody poza godzinami największego poboru. Wieczorem może występować słabsze ciśnienie, dlatego nie warto wtedy uruchamiać pralek, które są szczególnie wrażliwe na takie wahania – mówił.
Problem starej piekarni
Radna Urszula Panasiuk zwróciła również uwagę na problem budynku dawnej piekarni. Jak relacjonowała, mieszkańcy zgłaszają, że miejsce to stało się punktem spotkań osób spożywających alkohol.
– Z budynku korzysta także młodzież szkolna. Mieszkańcy proszą o zwiększenie patroli i lepsze zabezpieczenie obiektu, bo przebywanie tam może być niebezpieczne – mówiła.
Wójt wyjaśnił, że gmina nie jest właścicielem nieruchomości, dlatego jej możliwości działania są ograniczone.
– Mamy związane ręce, ponieważ piekarnia nie jest własnością gminy. Obecnie należy do miasta Chełm. Wystąpimy do prezydenta Chełma z prośbą o odpowiednie zabezpieczenie tego terenu, tak aby dzieci i młodzież nie przebywały tam i nie zrobiły sobie krzywdy. Tyle mogę obiecać – odpowiedział Jarosław Walczuk. (w, fot. Jarosław Walczuk | Facebook)










