Poparzyli się rosołem, dostali wyrok

By zdobyć fortunę, niestraszne były im cierpienia, które sami sobie zadawali. Przed sądem w Lublinie zakończył się proces grupy mężczyzn, którzy celowo wylewali na siebie wrzący rosół, doznając dotkliwych oparzeń różnych części ciała. Wszystko po to, żeby wyłudzić z firm ubezpieczeniowych wysokie odszkodowania za nieszczęśliwe wypadki. Uwagę ubezpieczycieli zwróciło to, że wszyscy chronili… genitalia.


Śledczy przedstawili zarzuty 6 mieszkańcom Lublina. Ich proces trwał dwa lata. Lublinianie – zdaniem śledczych – mieli ustalony schemat działania. Najpierw zawierali ubezpieczenia z różnymi towarzystwami ubezpieczeniowymi. Główny oskarżony, 47-letni Waldemar F. „ps. Kefir” zawarł umowy aż z 13 firmami ubezpieczeniowymi. Potem dochodziło do tajemniczych, nieszczęśliwych wypadków, najczęściej w kuchni. Zazwyczaj oskarżeni mieli rozległe obrażenia rąk, brzucha i nóg. Później trafiali do szpitala. Byli opatrywani, a potem długo leczeni. Bogata dokumentacja medyczna pomagała im w uzyskaniu wysokich odszkodowań. Zgarniali po 100 000, 150 0000 czy 77 000 zł.

Firmy ubezpieczeniowe w końcu zorientowały się, że wypadki wcale nie były przypadkowe. Ich wewnętrzne dochodzenie zakończyło się wstrzymaniem wypłat i powiadomieniem prokuratury. Śledczy doszli do podobnego wniosku. Oszustów miał zdradzać sposób, w jaki dochodziło do poparzeń. Biegli zauważyli, że wypadki dziwnie się powtarzały i niektóre części ciała – jak np. genitalia – były specjalnie chronione, a gdyby doszło do prawdziwego wypadku, z pewnością i te okolice uległyby obrażeniom.

Oskarżeni nie przyznali się do winy. – To niedorzeczne, abym mógł świadomie narażać się na taki ból i cierpienie. Coś takiego może zrobić chyba tylko ktoś chory psychicznie, a ja taką osobą nie jestem – przekonywał Waldemar F.

Sąd uznał jednak, że mężczyzna jest winny. Dostał karę pozbawienia wolności na rok i 4 miesiące. Podobne wyroki usłyszeli dwaj inni mężczyźni. Cała trójka będzie musiała oddać wyłudzone pieniądze. Dwaj oskarżeni zostali uniewinnieni. Jedyna w tej grupie kobieta dostała karę grzywny. LL