Poruszą problemy i serca

Po wybuchu wojny na Ukrainie słowo „uchodźca” zmieniło swoje znaczenie – z pejoratywnego na neutralne. Ale czy sposób traktowania zależy nie tylko od tego, na jakiej granicy znajdują się uchodźcy przybywający do Polski, ale także od tego, skąd pochodzą czy jaki mają kolor skóry? Jak zmieniła się otwartość Polaków? O tym wszystkim traktuje spektakl „Dworzec – rezygnacja”, który będzie można obejrzeć na włodawskim czworoboku już w piątek (9 września).

Realizowany pod skrzydłami Fundacji Banina spektakl pt. „Dworzec – rezygnacja” skupia się na zaprezentowaniu poprzez sztukę problemów dotyczących uchodźców, w szczególności losu i historii tych, którzy próbują przedostać się do Polski z Białorusi. W czasie pandemii, a szczególnie w ostatnich miesiącach, problem stał się realny i bardzo widoczny. Spektakl opowiada historię uchodźczej rodziny Kurdów pochodzących z Iraku, która przed prześladowaniami w rodzimym kraju ucieka do Polski.

– W czasach, gdy tuż obok nas toczą się równoległe dwa zupełnie inne kryzysy, chcemy pokazać Polakom, jak osoby w trudnej sytuacji są traktowane przez państwo, straż graniczną, rówieśników. Po spektaklu zapraszamy na dyskusję prowadzoną przez Aleksandrę Chrzanowską ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej oraz Natalię Gebert związaną z Fundacją Inicjatywa Dom Otwarty, z udziałem Tadżyka mieszkającego w Polsce – Sanjara Hoshimi – mówią twórcy przedstawienia.

To trudna i bardzo poruszająca historia, dlatego jest przeznaczona wyłącznie dla odbiorców od 12. roku życia. Spektakl będzie można obejrzeć za darmo w piątek (9 września) na rynku miejskim we Włodawie. Start godz. 17.30. (b)