Powiat oddałby PUP?

Zamiast tworzyć własną jednostkę, miasto mogłoby przejąć Powiatowy Urząd Pracy. Starosta chełmski zapowiedział, że mógłby oddać PUP, do którego powiat musi dokładać, a który obsługuje coraz mniej bezrobotnych.

O wyłączenie z Powiatowego Urzędu Pracy „miejskiej” części pytał podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Chełmskiego (21 listopada) radny Tomasz Szczepaniak. W nawiązaniu do planów władze Chełma, które przygotowało uchwałę o utworzeniu własnej jednostki, która zajęłaby się obsługą mieszkańców miasta. We wrześniu rada miasta miała podejmować uchwałę, ale ten punkt został zdjęty z porządku obrad. Zabrakło chyba rzetelnej kalkulacji kosztów nowej placówki i opinii ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, która musi wyrazić zgodę na jej powołanie.

– Czy była jakaś rozmowa na temat odłączenia miasta ze struktur Powiatowego Urzędu Pracy? Czy wiemy coś na ten temat oficjalnie? – pytał radny.

– Nikt nie rozmawiał z nami w tej sprawie. Była to decyzja radnych czy prezydenta. Nie wiem jak to przebiegało. Mówiąc szczerze zdziwiło mnie to, bo koszty byłyby olbrzymie – mówił starosta Piotr Deniszczuk i dodał, że gdyby miasto byłoby chętne przejąć prowadzenie PUP, to droga do dyskusji byłaby otwarta. – Dopłacamy do tego biznesu: miasto i my. Nie jest to łatwy biznes. Z mojego punktu widzenia bezrobotnych jest coraz mniej. Raczej brakuje rąk do pracy – mówił starosta. (reb)