Powoli wraca normalność

Od świątecznego weekendu dróg wiodących do Włodawy nie blokują już policyjne patrole. Do tej pory mundurowi mieli obowiązek zatrzymać i sprawdzić każdy pojazd wjeżdżający i wyjeżdżający z miasta. Nie oznacza to, że kontrole znikną, ale na pewno będą mniej uciążliwe.

Ze względu na stan wyjątkowy wprowadzony jesienią ubiegłego roku, a potem na strefę z zakazem przebywania w bezpośredniej bliskości granicy z Białorusią wszystkie drogi wiodące do Włodawy były obstawione dzień i noc przez policyjne posterunki. Mundurowi ściągnięci do miasta z jednostek w całej Polsce mieli obowiązek zatrzymać i sprawdzić każdy samochów wjeżdżający i wyjeżdżający ze strefy.

Nie wszystkim przypadło to do gustu, więc wielu mieszkańców powiatowych wsi i osad omijało Włodawę robiąc zakupy i załatwiając swoje interesy w innych miastach jak Chełm czy Parczew. O zdjęcie albo chociaż przesunięcie strefy na wschodnie granice miasta apelował do centralnych władz burmistrz Wiesław Muszyński tłumacząc, że miasto pozbawione turystów chyli się ku upadkowi. Chodziło głównie o miejscowych przedsiębiorców, ale też i o kulturę, bo w strefie nie można robić imprez masowych jak np. Dni Włodawy. Z miejscowym komendantem rozmawiał w tej sprawie również starosta Andrzej Romańczuk.

– Na terenie powiatu od kilku miesięcy nie było prób nielegalnego sforsowania granicy, a codziennie policyjne patrole utrudniają życie i odstraszają potencjalnych turystów. Stąd mój apel do komendanta o złagodzenie kontroli – wyjaśnia starosta. Wygląda na to, że jego lobbing przyniósł efekt. Wprawdzie na razie strefa a wraz z nią zakaz przebywania nadal obowiązuje we Włodawie i wzdłuż całej granicy z Białorusią do końca czerwca, ale wszyscy mają nadzieję, że nie zostanie przedłużony, choć to zależy tylko od tego, czy wraz z nastaniem wiosny i spadkiem wody w Bugu nie uaktywnią się „turyści Łukaszenki”, czyli migranci, którzy jesienią licznie usiłowali dostać się do naszego kraju. Od wielkanocnego weekendu obowiązkowe kontrole policyjne znikły.

– Na terenie powiatu włodawskiego w kilkunastu miejscowościach do końca czerwca obowiązuje zakaz przebywania w związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej – informuje Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Policjanci nadal pełnią służbę i wykonują zadania w związku z obowiązującymi przepisami, które się nie zmieniły. Zmieniła się natomiast forma pełnienia służby przez policjantów.

Funkcjonariusze w patrolach mobilnych prowadzą kontrole drogowe, podczas których ustalają cel wjazdu na teren strefy nadgranicznej. Przypominam, że cały czas trzeba mieć przy sobie dokument tożsamości – dodaje Tadyniewicz. I faktycznie, nadal na drogach widać gęsto stojące radiowozy policyjne i Straży Granicznej, ale stałych punktów kontroli już nie ma. Nie ma też zatrzymywania każdego pojazdu. Wszyscy mają nadzieję, że to pierwsze jaskółki nadchodzącego powrotu do normalności. (bm)