ppłk. Józef Jankowski „Szydłowski”

W gorące dni lipca i sierpnia 1863 roku, na Lubelszczyźnie doszło do intensyfikacji działań powstańczych. W licznych potyczkach i bitwach, obok oddziałów powstałych w regionie, uczestniczyli powstańcy przybyli z innych części Polski. Jedną z takich formacji dowodził major (z czasem podpułkownik) Józef Jankowski, posługujący się w okresie powstania również nazwiskiem Szydłowski.

Mimo znaczącego udziału w powstaniu (uczestniczył w blisko czterdziestu bitwach i potyczkach), Józef Jankowski należy do postaci słabo znanych. Historykom między innymi nie udało się do tej pory ustalić jego pochodzenia. W opublikowanych biogramach (między innym w „Polskim Słowniku Biograficznym” autorstwa Eligiusza Kozłowskiego – tom 10 z 1962-64 roku) najczęściej wymieniany jest tylko rok urodzenia (1831 lub 1832). Jako miejsce urodzenia zwykle podaje folwark Uszprudzie (lub Uszprudzim) w parafii Pilwiszki (powiat mariampolski na Litwie). Jedynie Zygmunt Kolumna (pseudonim Aleksandra Konstantego Nowoleckiego), autor publikacji Pamiątka dla rodzin polskich. Krótkie wiadomości o straconych na rusztowaniach, rozstrzelanych, poległych i zmarłych na wygnaniu syberyjskiem i tułactwie ofiar z 1861-1866 roku; ze źródeł urzędowych, dzienników, jak niemniej z ustnych podań osób wiarogodnych i towarzyszy broni, wydanej w 1867 roku w Krakowie (tom I), w obszernym materiale o Jankowskim, sugeruje, że był synem obywatela ziemskiego z województwa płockiego. W 1850 roku Józef Jankowski miał ukończyć Instytut Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa (dawny Instytut Agronomiczny) w Marymoncie pod Warszawą. Niestety i w tym przypadku sprawa jest niejasna, gdyż nie można go odnaleźć na liście absolwentów szkoły, opublikowanej w książce Rys historyczny Instytutów Rolniczo-Leśnych w Królestwie Polskim Feliksa Erlickiego, wydanej w Warszawie w 1877 roku. Po ukończeniu szkoły miał pracować jako rządca majątku Tarchomin oraz związanego z Instytutem folwarku Buraków (obecnie osiedle na terenie Łomianek).
Po wybuchu powstania styczniowego trzydziestoletni Józef Jankowski dosyć szybko włączył się do działań zbrojnych. Według wspomnianego Zygmunta Kolumny świadczyło to o związkach z konspiracją przedpowstaniową, chociaż w tym przypadku także brak konkretnych informacji. Jankowski stanął na czele liczącego ok. 90 ludzi oddziału, złożonego głównie z młodzieży warszawskiej, zbiegłej przed poborem. Formacja stoczyła pierwszą bitwę 16 marca 1863 roku pod Nieporętem. Następnie 20 lutego 1863 roku decyzją władz powstania objął funkcję naczelnika powiatu stanisławskiego (Stanisławów to dawne miasto, leżące na wschód od Warszawy, obecnie na terenie powiatu mińskiego). W kolejnych tygodniach Józef Jankowski rozbudowywał swój oddział, który osiągnął liczbę blisko czterystu powstańców i uczestniczył w licznych starciach w okolicach Warszawy. Zagrożony działaniami ze strony wojsk rosyjskich, w połowie kwietnia przeprawił się przez Wisłę i przebywał w Puszczy Kozienickiej. 20 kwietnia 1863 roku stoczył zwycięską bitwę pod Jedlnią i przesunął się w stronę Ostrowca Swiętokrzyskiego, gdzie współdziałał z oddziałami Dionizego Czachowskiego i Władysława Kononowicza. Po kilku potyczkach (pod Lemieszami, Jeziorkami, Rzeczniowem i Rozniszewem) powrócił w połowie maja w okolice Warszawy.
Pod koniec czerwca 1863 roku Józef Jankowski ponownie opuścił powiat stanisławowski i tym razem wyruszył na Lubelszczyznę. Liczący ok. 600-700 powstańców oddział współdziałał między innymi z formacjami Karola Krysińskiego, Adama Andrzeja Zielińskiego i Władysława Ruckiego. W ramach tej współpracy zostały stoczone bitwy pod Urszulinem (7 lipca) i Sławatyczami (11 lipca). Według Stanisława Zielińskiego, autora wydanej w 1913 roku publikacji Bitwy i potyczki 1863-1864, powstańcy Jankowskiego pojawili także w okolicach Chełma, uczestnicząc w starciu pod Bukową Wielką w dniu 6 lipca 1863 roku, co jednak jest kwestionowane przez historyków (Jankowski i Zieliński przebywali w tym czasie w Lejnie). Pod koniec lipca oddział przemieścił się na południe, gdzie stoczył przegraną bitwę pod Częstoborowicami (30 lipca). Następnie przy granicy austriackiej w rejonie Huty Krzeszowskiej oddział otrzymał nową broń (sztucery belgijskie). W kolejnych dniach forsownego marszu Jankowski i Zieliński przemieścili się w rejon Klementowic i Końskowoli, gdzie nawiązali kontakt z płk. (z czasem generałem) Michałem Heydenreichem-Krukiem, naczelnikiem wojennym województw lubelskiego i podlaskiego. Jeden z patroli Jankowskiego zatrzymał kilku Kozaków, przy których znaleziono list w sprawie konwoju pocztowego. Dzięki tej informacji liczące blisko 3 tysiące ludzi formacje stoczyły 8 sierpnia 1863 roku starcie pod Żyrzynem, uznawane za jedną najważniejszych bitew powstania. Awansowany do stopnia podpułkownika, Jankowski powrócił następnie w okolice Warszawy, ciągle ścigany przez oddziały rosyjskie. Dla zmylenia przeciwnika zaczął używać w tym czasie nazwiska Szydłowski.
W kolejnych miesiącach Józef Jankowski ponownie pojawił się na Lubelszczyźnie, wkraczając między innymi do Puław i uczestnicząc w koncentracji oddziałów powstańczych pod Turobinem. Operował również pod Skierbieszowem, Wojsławicami i Chełmem. W listopadzie 1863 roku uczestniczył w przegranej bitwie pod Krzywdą w powiecie łukowskim (8 listopada). Współdziałał w tym czasie z oddziałem mjr. Józefa Lenieckiego. Niestety wkrótce jego formacja został rozbita w dramatycznej bitwie pod Zastawiem, również w powiecie łukowskim (2 grudnia 1863 roku), w której zginęło ok. 200 powstańców. Po bitwie Jankowski ponownie nawiązał współpracę z gen. Michałem Heydenreichem-Krukiem. Po klęsce pod Kockiem (25 grudnia) Kruk postanowił opuścić Królestwo Polskie i udał się do Galicji. Jego obowiązki przejął Jankowski, który udał się rejon Sawina, gdzie dołączył do przybyłego z Litwy oddziału Walerego Wróblewskiego. Razem z tą formacją walczył pod Bukową Małą i Osową (31 grudnia).
Następnie powrócił do powiatu stanisławskiego, gdzie z powodu choroby zwrócił się do Rządu Narodowego o urlop. Miał zamiar przedostać się do Galicji. Niestety 21 stycznia 1864 roku został zatrzymany pod Zegrzem przez Rosjan (towarzyszył mu powstaniec z Litwy Szymon Katyll). Po przewiezieniu do Warszawy został przez sąd polowy skazany na śmierć przez powieszenie. Egzekucja (z udziałem żony) miała miejsce 12 lutego 1864 roku o godzinie 10 na stokach Cytadeli. Józef Jankowski zdołał jeszcze przed śmiercią krzyknąć „Niech żyje Polska”.