Premier ostatnią nadzieją

Adam Peruta, włodawianin mieszkający w Anglii, zasłynął z tego, że powołał do życia ruch społeczno-polityczny, którego celem jest budowa we Włodawie przejścia granicznego. Niestety, jego starania nie przyniosły do tej pory widocznych rezultatów, czego wyraz sam Peruta daje w swoim liście do premier Beaty Szydło.

Jedynym widocznym rezultatem działalności Peruty było powołanie specjalnego zespołu parlamentarnego ds. utworzenia przejścia granicznego w powiecie włodawskim. „(…)Odbyły się już trzy posiedzenia i przyznam szczerze, że jeśli jedna osoba Pani rangi nie poprze budowy przejścia kolejowego we Włodawie, to mieszkańcy będą na nie czekać jeszcze 100 lat” – pisze w liście do Beaty Szydło Peruta. W dalszej części czytamy, że autor jest rozgoryczony i rozczarowany postawą posłów i jedyną nadzieję pokłada właśnie w osobie Szydło. „Pani Premier, chciałbym zadać Pani pytanie – co jeszcze może zrobić szary obywatel, by osoby decyzyjne podjęły odpowiednie kroki? Czy głos szarego obywatela jest tak mało ważny dla posłów? Czy powiat włodawski został skazany na zagładę i zalesienie?” – docieka emigrant.  (bm)