Prezes stanie przed sądem. Nie zapłacił i ukrywał majątek

Firma z naturą w nazwie z Kaplonosów (gm. Wyryki) nie ma najlepszej opinii i wśród byłych pracowników, i wśród kontrahentów. O tym, że nie jest to gołosłowne, świadczy fakt, że jej prezes wkrótce stanie przed sądem.


Niedawno włodawska Prokuratura Rejonowa zakończyła śledztwo przeciwko prezesowi firmy z Kaplonosów. Mężczyzna niebawem stanie przed sądem, gdzie będzie się tłumaczył m.in. z tego, dlaczego nie zapłacił jednemu z byłych pracowników pensji. – Mimo ważnego wyroku Wydziału Pracy Sądu Rejonowego w Chełmie z 2018 roku, oskarżony nie zapłacił osobie zatrudnionej w swojej firmie niemal 30 tysięcy złotych zaległej pensji oraz prawie 16 tys. zł świadczenia chorobowego – mówi Jolanta Sołoducha, szefowa Prokuratury Rejonowej we Włodawie. Ale to nie jedyny „grzech” prezesa.

– Śledztwo wykazało, że podejrzany wyzbył się majątku spółki w postaci samochodu, by nie zajął go wierzyciel, przy czym na umowie sprzedaży wstawił datę wsteczną jeszcze sprzed zobowiązania wydanego przez sąd. Przestępstwo takie jest zagrożone karą do 3 lat więzienia – wylicza pani prokurator. (bm)