Sceny niczym z filmu akcji rozegrały się w piątkowe popołudnie (31 lipca) na drogach powiatów chełmskiego i włodawskiego. Policjanci z Chełma prowadzili pościg za kierowcą nissana qashqaia, którego niebezpieczna jazda stwarzała poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Według naszych informacji wszystko zaczęło się na trasie z Chełma w kierunku Łukówka. Kierujący nissanem miał poruszać się bardzo niebezpiecznie. W pewnym momencie otarł się o samochód ciężarowy, a chwilę później uderzył w przydrożny słupek. Mimo to nie zatrzymał pojazdu i kontynuował jazdę.
Za nissanem cały czas jechał kierowca ciężarówki, który na bieżąco przekazywał policjantom informacje o trasie przejazdu. Dzięki temu funkcjonariusze mogli przygotować blokadę. Ostatecznie samochód zatrzymano w Uhrusku przy współpracy policjantów z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.
Po zatrzymaniu kierowca zachowywał się w sposób, który wzbudził niepokój interweniujących funkcjonariuszy. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Ze względu na jego irracjonalne zachowanie na miejsce wezwano jednak zespół ratownictwa medycznego. Mężczyznę przewieziono do szpitala w Chełmie na dalszą obserwację.
Cała akcja przyciągnęła uwagę mieszkańców Uhruska. W niewielkiej miejscowości szybko zaczęły rozchodzić się informacje o zatrzymaniu. Według nieoficjalnych ustaleń kierującym nissanem miał być miejscowy proboszcz. Mieszkańcy łączyli tę informację z brakiem piątkowej mszy.
Jak udało nam się ustalić, duchowny w niedzielę, 2 sierpnia, normalnie odprawił wszystkie zaplanowane msze święte. Może to wskazywać, że jego stan zdrowia nie budził już zastrzeżeń.






