Przełom w Dubience?

Wójt Waldemar Domański poczuł ulgę. Mówi, że w gminie Dubienka spada zadłużenie i w końcu jest szansa na poprawę finansów. – Oszczędzanie przynosi efekty – mówi wójt Domański.

Gmina Dubienka była w katastrofalnej sytuacji finansowej. Brakowało na terminowe wypłaty dla pracowników. Wójt Waldemar Domański tłumaczył, że gminne finanse pogrążyło obniżenie jakiś czas temu o półtora miliona złotych ministerialnej subwencji. Zaciskał pasa i oszczędzał na wszystkim. Teraz mówi, że w końcu pojawiło się światełko w tunelu i samorząd pomału wychodzi na prostą. Gmina ma jeszcze do zapłacenia 85 tys. zł należności, które ciągną się za nią od 2015 roku, ale spada zadłużenie.
– Zadłużenie gminy maleje – cieszy się wójt Domański. – W 2015 roku wynosiło trzy miliony sto pięćdziesiąt tysięcy złotych, a teraz – dwa miliony dwieście pięćdziesiąt tysięcy złotych. Nie realizujemy inwestycji, nie podwyższamy wynagrodzeń, oszczędzamy chociażby na energii. I to przynosi rezultaty. Mam nadzieję, że przyszły rok będzie już dużo lepszy. W końcu po tylu problemach widzę szansę normalizację.
Mieszkańcy gminy Dubienka mają nadzieję na poprawę. Chcieliby, aby samorząd realizował inwestycje, a z tym było w ostatnim czasie kiepsko. W ubiegłym roku w gminie Dubienka zrealizowano jedną inwestycję – drogę do pól. Do inwestycji samorząd dołożył minimalną kwotę, bo zewnętrzne dofinansowanie wyniosło prawie dziewięćdziesiąt procent kosztu inwestycji. (mo)