Przepełnione bezpłatne autobusy

Ostatnio liczba pasażerów Chełmskich Linii Autobusowych wzrosła nawet o 40 procent i chełmianie zwracają uwagę na potrzebę zwiększenia częstotliwości kursów. – Autobusy często są przepełnione i do niektórych rano oraz popołudniami nie sposób wsiąść – alarmuje nasz Czytelnik.

Czytelnik, który zadzwonił w piątek (24 lutego) do naszej redakcji, stwierdził, że rankiem tego dnia jego znajomemu nie udało się wsiąść na przystanku na osiedlu Zachód do „dwójki”, bo autobus był przepełniony.

– Z kolei ja jechałem niedawno o godzinie czternastej trzydzieści z dworca głównego wypełnioną po brzegi „jedynką” i kierowca też nie był w stanie zabrać już nikogo więcej spod gmachu i stadionu, bo po prostu żaden dodatkowy pasażer nie zmieściłby się – mówi nasz Czytelnik. – Nie było gdzie szpilki wcisnąć. Na przystanku koło stadionu stał chłopak i miał łzy w oczach, bo nie zmieścił się już do autobusu. Mówię tu o tych dużych autobusach, a nie nowych, mniejszych „solarisach”. Co z tego, że przejazdy są bezpłatne, skoro nie można wsiąść do autobusu? Może udałoby się zwiększyć częstotliwość kursów? Przydałoby się to zwłaszcza rano i popołudniami, gdy młodzież jedzie do szkół albo z nich wraca. Wtedy jest najciaśniej.

Artur Mazurek, kierownik działu eksploatacji Chełmskich Linii Autobusowych, potwierdza, że od listopada ub.r. odnotowuje się bardzo duży wzrost liczby pasażerów oscylujący od 25 do 40 proc. Wpływ na to ma fakt, że paliwo podrożało i chełmianie, szukając oszczędności, coraz częściej zamiast swych samochodów wybierają bezpłatną komunikację miejską.

– W nowych autobusach mamy bramki liczące pasażerów i na podstawie analiz szacujemy, że w tym roku można spodziewać się około czterech milionów siedmiuset pasażerów. Mieszkańcy chętnie korzystają z komunikacji miejskiej, bo jest bezpłatna – tak im wygodniej, a nasza siatka połączeń też jest dobra – mówi kierownik Mazurek.

Na pytanie o to, czy w tej sytuacji możliwe jest zwiększenie częstotliwości kursów, kierownik Mazurek odpowiada, że to wiązałoby się z dodatkowymi kosztami, a przecież to miasto przekazuje spółce CLA rekompensatę w związku z bezpłatną komunikacją (rekompensata ta rośnie z roku na rok, w 2022 r. wyniosła 11 522 930,51 zł). W CLA wskazują jeszcze na jedną trudność – zaczyna brakować kierowców autobusów, bo część z tych dotychczasowo zatrudnionych w CLA odchodzi na emeryturę. Spółka od jakiegoś czasu pilnie poszukuje kierowcy, ale na razie bezskutecznie. (mo)