Przewróciła się, niech leży…

Kolejarze obiecują, że przewrócona latarnia zostanie usunięta jeszcze w tym tygodniu

Od kilku miesięcy na chodniku przed budynkiem nieczynnego dworca Lublin Północny leży złamany, prawdopodobnie po uderzeniu przez samochód, słup oświetleniowy. Po naszej interwencji ma zostać usunięty, ale trochę potrwało nim udało się namierzyć jej właściciela.

O problemie poinformował nas jeden z Czytelników. – Słup leży już tak dobrych kilkanaście tygodni. Nie dość, że jest zawalidrogą to jeszcze wystają tam kable energetyczne, które być może są pod prądem, a żadne służby się tym nie interesują – zaalarmował nas pan Piotr.

Wyjaśnienie sprawy zaczęliśmy od zakładu energetycznego, ale tu usłyszeliśmy, że PGE nie jest ani właścicielem tego terenu, ani latarni. Tego samego dowiedzieliśmy się w lubelskim Ratuszu, ale tu urzędnicy ustalili nam, że wskazana działka, jak i przewrócony słup należy do Polskich Kolei Państwowych S.A.

Skontaktowaliśmy się z PKP. Tu usłyszeliśmy, że jeszcze pod koniec października zlecono odcięcie zasilania do uszkodzonej latarni, a lada dzień zostanie uprzątnięty sam słup. – Miejsce już zostało zabezpieczone taśmą, a prace związane z usunięciem słupa planujemy zakończyć w połowie listopada – zapewniła nas Agnieszka Jurewicz z Polskich Kolei Państwowych S. A. Marek Kościuk