Przeżyła wybuch gazu

Rozszczelnienie instalacji było przyczyną wybuchu gazu w domu jednorodzinnym w Nowym Brusie (gm. Stary Brus). W wypadku ucierpiała właścicielka mieszkania, która z poparzonymi rękoma i skórą szyi oraz głowy trafiła do włodawskiego szpitala. Jej życiu nic nie zagraża.

Do wypadku doszło w poniedziałek (15 sierpnia) około godziny 8. Mieszkańcy Nowego Brusa usłyszeli bardzo głośny huk. Okazało się, że w jednym z domów wybuchł gaz. W jego wyniku licznych poparzeń doznała właścicielka mieszkania. Na szczęście kobieta zdołała zasłonić twarz rękami, przez co jej obrażenia okazały się dużo mniejsze, niż można by sądzić z siły eksplozji. Jak ustalili włodawscy policjanci, 49-letnia mieszkanka Nowego Brusa zeszła do piwnicy swojego domu. Gdy zapaliła światło, iskra spowodowała eksplozję nagromadzonego w podpiwniczeniu gazu, który ulotnił się z butli. Na szczęście nie doszło do eksplozji samej butli, bo w takim wypadku siła rażenia byłaby wielokrotnie większa. Eksplozja i tak spowodowała liczne zniszczenia – z ram wyleciały okna i drzwi, pękła też jedna ściana budynku, ale przybyły na miejsce inspektor budowlany dopuścił dom do użytkowania. Pierwszy na miejscu zjawił się mąż poszkodowanej, który w chwili wybuchu znajdował się na zewnątrz domu. Chwilę później na miejscu zjawili się strażacy ochotnicy z OSP w Starym Brusie. – Na miejscu ratownicy udzielili kwalifikowanej pierwszej pomocy poszkodowanej – mówi mł. bryg. Waldemar Makarewicz z PSP we Włodawie. – Kobieta była przytomna, podano jej tlen, opatrzono oparzenia rąk hydrożelami i przekazano zespołowi pogotowia ratunkowego. Na miejsce zdarzenia zadysponowany został także Inspektor Nadzoru Budowlanego z Włodawy, który ocenił, czy w budynku można mieszkać, gdyż doszło do pęknięć ścian – dodaje Makarewicz. 
(bm, fot. Adam Budzyński)