Psy postrachem osiedla

W związku z napływającymi doniesieniami o bezpańskich psach błąkających się po terenie Rejowca Fabrycznego Urząd Miasta zaleca zachowanie szczególnej ostrożności. Przede wszystkim trzeba pamiętać, aby zadbać o swoje bezpieczeństwo – ostrzegają mieszkańców urzędnicy.

Mieszkańcy Rejowca Fabrycznego skarżą się, że nie mogą bezpiecznie przejść przez osiedle do swoich domów. Wokół bloków (głównie na os. Wschód) biegają luzem psy. Te bez obroży wyglądają na porzucone i są dokarmiane przez niektórych, więc trzymają się nowego terytorium. Jednak sporo czworonogów, jak się okazuje, ma swoich właścicieli. Tylko że oni mają w nosie przepisy nakazujące im pilnowanie swoich pupili.

– Wypuszczają psa, żeby załatwił swoje potrzeby i wracają do mieszkania. Pies biega wokół bloku, dopóki ktoś nie wpuści go do klatki – mówią wprost pracownicy urzędu miasta, do którego docierają telefony od zaniepokojonych mieszkańców.

Szczególnie u osób starszych i dzieci biegające bez nadzoru psy wzbudzają obawę czy nagle zwierzę nie stanie się agresywne. Trudno się dziwić. Jakiś czas temu po osiedlu błąkała się suczka z cieczką, do której zleciała się z okolicy sfora samców. Zwabione feromonami psy były agresywne i niebezpieczne. – Na szczęście udało nam się dotrzeć do ich właścicieli, aby zabezpieczyli swoje zwierzęta – dodają urzędnicy.

Niemniej w związku z kolejnymi doniesieniami o psach siejących postrach na osiedlu, na stronie urzędu pojawił się apel do mieszkańców o ostrożność oraz informacja o możliwości skorzystania z telefonu alarmowego 112 i wezwania policji. Nieodpowiedzialni właściciele czworonogów powinni zdać sobie w końcu sprawę, że za brak nadzoru nad zwierzętami mogą zapłacić słoną karę. (pc)