Rada skargę odrzuciła

Skarga nauczycielki ze Szkoły Podstawowej w Okszowie na dyrektor placówki Krystynę Zerę, skierowana do rady gminy Chełm, okazała się bezzasadna. Kobieta zarzuciła szefowej, że ta nierówno traktuje zatrudnionych w placówce nauczycieli. Radni uznali, że nie ma racji…

Nauczycielka biologii, z kwalifikacjami do nauczania informatyki, poskarżyła się do rady gminy Chełm na dyrektor Szkoły Podstawowej w Okszowie, Krystynę Zerę. Zarzuciła szefowej nierówne traktowanie pedagogów. Przed rozpoczęciem obecnego roku szkolnego dyrektor Zera zmniejszyła jej pensum z 18 do 13 godzin, a zatrudnionemu w placówce synowi miała przyznać ponad etat. Kobieta przekonywała, że na własny koszt, bez dofinansowania ze szkoły, rozszerzyła kwalifikacje, ukończyła studia podyplomowe z informatyki i mogłaby uczyć również tego przedmiotu.

Złożoną skargą zajęła się komisja do spraw skarg i wniosków rady gminy Chełm. Dyrektor placówki wyjaśniła, że zmniejszenie pensum było spowodowane likwidacją gimnazjów. Nowy arkusz organizacyjny, opracowany w maju br., przewidywał obniżenie godzin dla ośmioro nauczycieli. Radni ostatecznie odrzucili skargę.

Okazuje się jednak, że to nie Krystyna Zera zatrudniła swojego syna w szkole. – Ten pan pracował tutaj wcześniej, jeszcze za poprzedniej dyrektor Ewy Bednaruk – wyjaśnia Marek Wolszczak, zastępca dyrektora Szkoły Podstawowej w Okszowie. – Z wykształcenia jest nauczycielem informatyki i nie pamiętam, by kiedykolwiek był lepiej traktowany od innych pedagogów, pracujących w szkole. Ma też kwalifikacje do nauczania matematki. Mogło się zdarzyć, że miał godzinę, lub dwie więcej, ale wynikało to wyłącznie z arkusza organizacyjnego, bo jeśli w jednej klasie jest kilka lekcji informatyki tygodniowo, to nie można ich podzielić na dwóch nauczycieli.

Tak też jest z innymi przedmiotami. Gdy przypada po pięć godzin języka polskiego na klasę, nauczyciel polonista będzie miał w sumie 20 godzin. Syn pani dyrektor na pewno nie był zatrudniony na pół etatu jako administrator sieci komputerowej, o czym urzędnicy z gminy Chełm doskonale wiedzą, bo takie umowy zawieramy za zgodą organu prowadzącego.

Pojawiła się natomiast informacja, jakoby syn dyrektor Krystyny Zery taką umowę miał, co jest nieprawdą. Z kolei nauczycielka biologii, która w naszej szkole ma 13 godzin, uzupełnia etat w innej placówce w Chełmie. W szkole z klasami zerowymi zostało w sumie dwanaście oddziałów. Jeśli klas jest mniej, to godzin lekcyjnych również ubywa – dodaje wicedyrektor Wolszczak, niegdyś przewodniczący rady gminy Chełm. (s)