Radna w kłopocie przez miejską spółkę

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie nakazał miejskiej spółce MKS Lublin rozpatrzyć wniosek Fundacji Wolności w Lublinie o ujawnienie danych z umowy między spółką, a firmą Venidero zarządzaną przez miejską radną Annę Ryfkę. Na jej podstawie na meczach piłkarek ręcznych eksponowane były bilbordy z wizerunkiem radnej. Zdaniem Fundacji radna naruszyła w ten sposób przepisy ustawy antykorupcyjnej i powinna stracić mandat.

W lipcu br. Fundacja Wolności (FW) wystąpiła do Rady Miasta Lublin z wnioskiem o wygaszenie mandatu radnej Anny Ryfki (klub radnych prezydenta Żuka). Jako powód wskazała reklamowanie się przez radną na banerach, podczas meczów rozgrywanych w hali Globus przez piłkarki ręczne MKS Lublin. Zdaniem Fundacji w ten sposób radna złamała przepisy zakazujące prowadzenia radnym działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia samorządu, który reprezentują, a Globus to obiekt miejski, podobnie jak spółka MKS, który w ponad 90% należy do miasta.

Przedstawiciele Fundacji powołali się na casus wygaszenia mandatu przez wojewodę wielkopolskiego jednemu z poznańskich radnych w związku z podpisaniem przez niego umowy z jedną z miejskich spółek na świadczenie usług informatycznych. I choć przypadek radnej Ryfki wydaje się nie być tożsamym z poznańskim, gdzie radny miał zarabiać na umowie z miejską spółką, zdaniem prezesa Fundacji Wolności, Krzysztofa Jakubowskiego przesłanką naruszenia przepisu nie jest osiągnięcie korzyści finansowej, ale już samo zawarcie umowy z miejską spółką. Radna Anna Ryfka nie kryła zdziwienia zarzutami Fundacji i wnioskiem o wygaszenie jej mandatu za to, że wsparła miejski klub, dając do zrozumienia, że bardziej spodziewała się z tego tyłu pochwał niż problemów.

Być może wniosku o wygaszenie mandatu w ogóle by nie było, gdyby MKS odpowiedział na pytania Fundacji dotyczące umowy z firmą radnej, ale spółka, jak to mają w zwyczaju miejskie jednostki, kiedy są pytane przez Fundację, prośbę o udzielenie informacji publicznej zignorowała. Fundacja poskarżyła się na bezczynność spółki do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, a ten właśnie wydał wyrok nakazujący spółce rozpatrzenie wniosku Fundacji o udzielenie informacji publicznej.

– Sąd zwrócił uwagę, że wnioskowane przez nas informacje stanowią informację publiczną, a nie prywatną, jak twierdził MKS i spółka, jeśli chciała odmówić ich udostępnienia, powinna wydać decyzję odmowną. To oznacza, że teraz spółka może ujawnić treść umowy albo… wydać decyzję odmowną, podając inne argumenty – aby jej nie ujawniać, ale wtedy znowu skierujemy sprawę do sądu – zapowiada Jakubowski. – Co ciekawe, spółka w piśmie do sądu argumentowała, że nie ujawni umowy z powodu „tajemnicy handlowej kontrahenta”, a drugą stronę umowy nazywa „sponsorem”.

To zupełnie inne podejście niż radnej Anny Ryfki, która w wypowiedzi dla mediów stwierdziła, że ona udzielała wsparcia klubowi, a nie prowadziła działalności gospodarczej. Natomiast ze stanowiska spółki MKS Lublin wynika, że umowa dotyczy prowadzenia działalności gospodarczej – interpretuje Jakubowski, podtrzymując, że wniosek o wygaszenie mandatu radnej jest jak najbardziej zasadny.

Rada Miasta Lublin rozpatrzy go na najbliższej sesji. Mało prawdopodobne, by mający większość w radzie radni z klubu prezydenta Żuk wygasili mandat swojej klubowej koleżance z powodu, który przywołuje Fundacja, ale znając konsekwentność i wytrwałość FW, na tym ta sprawa się nie skończy… ZM