Rafał w Ostródzie nie był sobą…

O gali MMA Fight Exclusive Night 25 w Ostródzie chełmianin, Rafał Kijańczuk chce zapewne jak najszybciej zapomnieć. W wadze do 93 kg uległ Adamowi Kowalskiemu w stylu, do jakiego nie przyzwyczaił swoich kibiców. Sam zawodnik po gali przyznał, że był to najgorszy jego pojedynek w życiu.


– To była moja najgorsza walka w życiu bez dwóch zdań. W klatce nie było mnie, tylko jakiś wariat bez głowy – w tak mocnych słowach na stronie internetowej na Facebooku Rafał Kijańczuk skomentował swoją postawę podczas walki w Ostródzie. – Już w momencie wejścia do klatki czułem jakbym był w amoku jakimś, dodając do tego przyjmowane ciosy, to praktycznie byłem półprzytomny w walce.

Analizujemy w tej chwili powody takiego zachowania. Przy takim sposobie prowadzenia pojedynku zmniejszyłem sobie szansę na zwycięstwo na 50:50 i to przeciwnik zachował więcej zimnej krwi, i poddał mnie duszeniem zza pleców. Gratuluję Adamowi tego zwycięstwa, bo umiał wykorzystać to i wygrał zasłużenie. A dla mnie osobiście to dwa ogromne kroki w tył – napisał R. Kijańczuk.

Chełmianin, dla którego ubiegły rok to całe pasmo sukcesów – siedem wygranych zawodowych walk w tym zwycięstwa na galach M-1 Global – przyznał, że dopiero po walce poczuł, że ją naprawdę przegrał. – Przy ostatniej walce dla M-1, którą też przegrałem za dużo słyszałem, że to nie wstyd, że i tak nie byłem faworytem, żeby jakoś mocniej odczuć tą porażkę. Teraz jednak czuję ogromny wstyd za taki rezultat walki.

Poza tym to druga walka przegrana z tego samego powodu czyli przez chaotyczne ruchy w walce, brak spokoju i bez myślenia. A to oznacza duże zmiany u mnie tym razem, ponieważ kolejna walka będzie bardzo ciężka ze względu na ten bagaż niepowodzeń, niepochlebnych opinii i komentarzy po walce – Rafał Kijańczuk jak widać jest sam dla siebie bardzo krytyczny.

Samą galę chełmianin ocenia bardzo wysoko, przyznał, że zawiódł oczekiwania, jednak bierze porażkę mocno do siebie i wyciągnie z niej wnioski. – Ta przegrana zrobi ze mnie lepszego zawodnika. Ten sam przekaz kieruję do całego mojego teamu, sponsorów i wszystkich tych którzy mnie wspierają – napisał na Facebooku Rafał Kijańczuk. (r)