Rok z zarazą

Rok temu po raz pierwszy informowaliśmy w „Nowym Tygodniu” o zagrożeniu koronawirusem. Chełmski sanepid obejmował wtedy nadzorem epidemiologicznym pierwszych mieszkańców Chełma i powiatu chełmskiego na wypadek zakażenia Covid-19. Wtedy jeszcze nikt nie miał pojęcia, że wkrótce wybuchnie epidemia i jak katastrofalne będą jej skutki.

6 lutego 2020 r. w artykule „Wirus z Wuhan” informowaliśmy, że jednego z chełmian objęto nadzorem epidemiologicznym na wypadek zarażenia „śmiertelnym wirusem z Chin”. Osoba ta podróżowała tym samym lotem przesiadkowym, co pasażerowie wracający z Chin, czyli będący w tzw. grupie ryzyka. Procedury były wtedy takie, że do objętej nadzorem osoby codziennie dzwonili pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie, sprawdzając, czy jej stan zdrowia się nie pogorszył.

W tym czasie w chełmskim szpitalu zapewniali, że są przygotowani na przyjęcie osób z podejrzeniem koronawirusa i informowali, jak właściwie się zachować. Gdy ktoś miał objawy i podejrzewał u siebie „nowy wirus”, miał zastosować tzw. izolację domową (a nie jechać na SOR) i wezwać lekarza rodzinnego, a potem istniała możliwość wysłania takiego pacjenta na oddział zakaźny i tam przeprowadzano badania.

W tamtym czasie, tak jak obecnie, każdego dnia powiększała się liczba osób zmarłych w wyniku zakażenia koronawirusem. Tyle, że wtedy nie dotyczyło to jeszcze mieszkańców Chełma i okolic, co obecnie jest codziennością. Rok temu dopiero stwierdzano pierwsze przypadki choroby w Niemczech i Francji, ale koronawirus nieuchronnie zbliżał się do nas. Każdy miał nadzieję, że z „dużej chmury mały deszcz” i wówczas nikt nie miał jeszcze pojęcia, że wkrótce wybuchnie pandemia. W kolejnych tygodniach było już tylko gorzej, rosła liczba mieszkańców województwa lubelskiego, w tym powiatu chełmskiego, objętych nadzorem epidemiologicznym na wypadek zarażenia koronawirusem.

To był tylko początek nerwówki. Koronawirus rozprzestrzeniał się błyskawicznie, najpierw był pacjent zero w Polsce, a następnie odliczano dni do pierwszego przypadku koronawirusa w Chełmie i powiecie chełmskim. Odnotowano go dzień przed tym, jak 20 marca ub.r. ogłoszono stan epidemii w kraju. Covid-19 potwierdzono u 66-letniego księdza z gminy Białopole, które wkrótce zmarł, stając się pierwszą ofiarą koronawirusa w powiecie chełmskim.

Potem przybywało chorych, zmarłych, postępowała panika. Wprowadzono zdalną naukę, a także zdalną pracę, która niektórym towarzyszy do dziś. Kulminacja zakażeń i w kraju, i w naszym regionie nastąpiła jesienią ub.r. Przez cały ten czas pracownicy chełmskiego sanepidu skupiali się na walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Przeprowadzali ogromną ilość wywiadów, kierowali na kwarantanny i izolacje, docierali do potencjalnych chorych. Tak jest do tej pory. Pracownicy chełmskiego sanepidu nie spodziewali się, że przyjdzie im walczyć z epidemią, która objęła cały świat. Trwa to od roku.

– Rok temu o tej porze z powodu pojawienia się wirusa, o którym tak niewiele wówczas wiedzieliśmy, obejmowaliśmy nadzorem epidemiologicznym pierwsze osoby z naszego powiatu – mówi Elżbieta Kuryk, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie. – To był bardzo ciężki, stresujący rok. Byliśmy i jesteśmy wraz z pracownikami w ciągłej gotowości, cały czas zaangażowani w pracę. W zasadzie nie rozstaję się z telefonem.

W ubiegłym tygodniu dyrektor Kuryk, przyjęła drugą dawkę szczepionki przeciwko koronawirusowi. Przyjmują ją też kolejni pracownicy chełmskiego sanepidu, którzy zapewniają, że szczepienia są dobrodziejstwem i światełkiem w tunelu na powrót do normalności.

Prawie tysiąc pacjentów na oddziałach

Na bieżąco informujemy w „Nowym Tygodniu” o trudnościach, jakie w związku z epidemią napotykają w chełmskim szpitalu. Tam też mówią, że tak ciężkiego roku nigdy wcześniej nie doświadczono. Ze statystyki lecznicy wynika, że w czasie od 1 marca ub.r. do 31 stycznia br. z powodu Covid-19 na oddziałach chełmskiego szpitala hospitalizowano 967 pacjentów. Do tego dochodzą jeszcze pacjenci z koronawirusem leczeni w poszczególnych poradniach. (mo)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here