Skarga odrzucona, kontrola niemile widziana

Radni z powiatu odrzucili kolejną skargę na dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Chełmie. Wydawało się, że to zamyka temat placówki i „nagonki” na jej dyrektor. Tymczasem radny Andrzej Dzirba wystąpił z zaskakującym wnioskiem o przeprowadzenie kontroli w PCPR.

Radni z powiatu niedawno rozpatrywali dwie skargi na działalność dyrektor PCPR Anny Mróz. Obie większością głosów zostały odrzucone przez komisję skarg i wniosków a potem na sesji przez radę powiatu. Opozycja mówiła, że zarzuty ze skarg były „naciągane” i że raczej wyglądały na próbę szukania pretekstu do uderzenia w dyrektor. A. Mróz dostała już negatywną ocenę pracy od starosty i mówi się, że skargi miałyby pomóc w jej odwołaniu.

Na ostatniej sesji temat PCPR powrócił, znowu za sprawą skargi na dyrektor. Gdy komisja skarg jednogłośnie ją odrzuciła, a następnie uczyniła to rada powiatu, to wydawało się, że zakończy to temat. Tymczasem z wnioskiem formalnym o przeprowadzenie kontroli w placówce wystąpił radny Andrzej Dzirba. – Nawet koalicjanci, którym przecież zależy na odwołaniu dyrektor, odrzucili skargę, więc wniosek radnego o kontrolę był dla wszystkich zaskakujący – mówili nam po sesji.

Wniosek – co wydawać się może dziwne – wcale nie został „podchwycony” przez starostów, którzy mogliby przecież wykorzystać taką kontrolę do szukania kolejnego pretekstu do uderzenia w dyrektor. Wręcz przeciwnie. Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta, stwierdził, że zarząd ma pełną świadomość tego, co dzieje się w PCPR. – Moja prośba jest taka, żebyśmy nie robili pewnych sensacji, zgłaszając wnioski, które nie wiadomo, do czego zmierzają. Zarząd bierze odpowiedzialność za swoje decyzje. Tak było i będzie – mówił Kwiatkowski.

Starosta Piotr Deniszczuk w żartach pytał, kto miałby taką kontrolę przeprowadzić, bo rada i zarząd ma już duże doświadczenie w kontrolach. – Czy to ma być wzorem doniesienia przez prokuraturę, RIO, NIK, inspekcję pracy, bo bogaty wachlarz był. Czy osoba do spraw pieczy zastępczej? Bo może zagłosujemy za tym, żeby radę do prokuratury znowu podać i wszyscy będą przesłuchiwani – mówił.

Dzirba złożył wniosek o kontrolę RIO, ale większość rady była przeciw.

Po sesji mówił nam, że skoro pojawiają się skargi, to powinno się to sprawdzić.

– Zaczęło się od linczu na dyrektor PCPR na poprzedniej sesji. Ludzie to widzą i oceniają. Jedne rodziny są niezadowolone ze współpracy, inne ją chwalą. Dla mnie dziwne jest podejście zarządu. Skoro są takie głosy, to dlaczego nie zależy im na wyjaśnieniu i sprawdzeniu? Skoro coś ma być nie tak, to trzeba rozwiać wątpliwości. Tym bardziej, że chodzi o dobro dzieci – mówi radny. (bf)