Skargi odrzucone, ale decyzja już zapadła?

Nad dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Chełmie zbierają się chyba czarne chmury. Chociaż komisja skarg i wniosków odrzuciła dwie skargi na jej działalność, to mówi się, że to zamieszanie będzie wykorzystane do próby zmiany na stanowisku. Tym bardziej, że starosta dał już dyrektor negatywną ocenę pracy. Anna Mróz była już dwa razy odwoływana, ale sąd przywracał ją do pracy. Do trzech razy sztuka?

W ubiegły poniedziałek komisja skarg i wniosków w radzie powiatu chełmskiego rozpatrywała dwie skargi na działalność dyrektor PCPR Anny Mróz. Jedną złożyła niezawodowa rodzina zastępcza, drugą – rodzina prowadząca rodzinny dom dziecka. Poza spornymi kwestiami dotyczącymi rozliczeń finansowych między PCPR a rodzinami w obu skargach przewijały się zarzuty o złe relacje z dyrektor, trudności w dogadywaniu się, a nawet sugestie, że w PCPR panuje „zła atmosfera”.

– Głównym zarzutem wobec mnie było to, że chcę postępować zgodnie z przepisami i je egzekwować – mówi Anna Mróz, dyrektor PCPR. – Pozostałe rzeczy mogę jedynie nazwać pomówieniami albo oszczerstwami.

Obie skargi zostały odrzucone większością głosów radnych opozycji, ale mówi się, że i tak mogą zostać wykorzystane jako cegiełka w tworzonej narracji o złej sytuacji w PCPR. Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski, któremu bardzo nie podobało się, że komisja odrzuciła skargi, mówił, iż dyrektor w sposób zbyt dosłowny interpretuje przepisy, co działa na szkodę dzieci. – Decyzje podejmie teraz rada powiatu – mówił i przyznał, że są też ustne skargi kilku rodzin na kontakt z dyrektor PCPR. – Ja sam rozważam, żeby zmienić organ prowadzący (wicestarosta prowadzi rodzinny dom dziecka – przyp. red), bo są kłopoty we współpracy. Mamy też niepokojące sygnały od pracowników PCPR. Brakuje propagowania idei pieczy zastępczej, rośnie liczba wychowanków w domu dziecka.

Radni opozycji mówią, że zarzuty ze skarg nie dały się obronić. I raczej wyglądały jako próba szukania pretekstu do uderzenia w dyrektor. – Bo nie można jej zarzucić, że działa wbrew przepisom. Merytorycznie jest bardzo dobrze przygotowana i zorientowana w sprawach, które nadzoruje. A w jednej ze spornych kwestii ze skargi przed podjęciem decyzji zasięgała opinii radcy prawnego – mówią.

Co ciekawe, obie skargi wpłynęły do starostwa tego samego dnia, 19 grudnia. A kilka tygodni wcześniej starosta wydał negatywną ocenę pracy A. Mróz. To pierwsza ocena, po połowie roku pracy. Następną ocenę przełożony ma wydać po kolejnych trzech miesiącach. I raczej łatwo przewidzieć, jaka będzie. Tym bardziej, że starosta już dwa razy zwalniał dyrektor Mróz, a sąd dwa razy nakazywał przywrócenie jej na stanowisko.

– Wygląda na to, że tym razem starosta nie chce dać żadnych podstaw do podważenia swojej decyzji. A negatywne oceny pracy i skargi na dyrektor mają w tym pomóc – uważa opozycja. (bf)