Skok na cmentarz?

Cmentarz Komunalny w Rejowcu Fabrycznym, fot. IPN

Od nowego roku cmentarz komunalny w Rejowcu Fabrycznym będzie mieć nowego zarządcę. Zostanie nim firma PRO-SYSTEM, która złożyła najtańszą ofertę. Sprawa wzbudza jednak kontrowersje ze względu na powiązania nowego wykonawcy z pracownicą wydziału Urzędu Miasta odpowiedzialnego za cmentarz. Zdaniem części mieszkańców rodzi to pytania o potencjalny konflikt interesów i transparentność postępowania. Niektórzy mówią wręcz o „skoku na cmentarz”.

Przez wiele lat administracją cmentarza komunalnego w Rejowcu Fabrycznym zajmowała się firma „Zacisze”, która zazwyczaj jako jedyna odpowiadała na zapytania ofertowe miasta w tej sprawie. W postępowaniu ogłoszonym wiosną ubiegłego zaproponowała cenę ok. 140 tys. zł za 18 miesięcy.

Pod koniec listopada br. miasto opublikowało zapytanie ofertowe na administrowanie nekropolią w 2026 r. Wpłynęły dwie oferty: wspomnianej firmy „Zacisze” – 103 680,00 zł brutto oraz firmy PRO-SYSTEM z ceną 71 280,00 zł brutto. Miasto, jak zazwyczaj bywa, zdecydowało się na tańszego oferenta, ale uwadze mieszkańców nie umknęło, że firma ta działa od niedawna i należy do Renalda Ostrowskiego, lokalnego działacza, który w wyborach samorządowych bardzo wspierał obecnego burmistrza.

Postępowanie wzbudziło zainteresowanie także z innego powodu. W Urzędzie Miasta, w wydziale odpowiedzialnym za cmentarz, zatrudniona jest osoba spowinowacona z R. Ostrowskim. Zdaniem części mieszkańców taka sytuacja rodzi pytania o potencjalny konflikt interesów. W odpowiedzi na nasze pytanie w tej sprawie, burmistrz Gabriel Adamiec odpisał, że „za przygotowanie i obsługę postępowania o udzielenie zamówienia publicznego odpowiada Kierownik Wydziału Rozwoju Gospodarczego. Nie zaistniał konflikt interesów”

Zastanawiające jest jednak, że w ogłoszonym przez Urząd Miasta postępowaniu rekrutacyjnym na stanowisko urzędnicze, które wygrała właśnie wspomniana urzędniczka, w zakresie wykonywanych zadań, znalazł się podpunkt dotyczący „prowadzenia spraw związanych z funkcjonowaniem i utrzymaniem cmentarza komunalnego, cmentarzy wojennych i miejsc pamięci narodowej”.

Zapytaliśmy burmistrza, który z pracowników urzędu odpowiada za nadzór nad funkcjonowaniem cmentarza komunalnego. W odpowiedzi czytamy, że ten obowiązek należy do dwóch pracowników Wydziału Rozwoju Gospodarczego, jednak G. Adamiec nie wskazał konkretnych osób.

Uwagę zwraca także fakt, że kryterium oceny ofert była jedynie cena, a nie wymagano doświadczenia, a także różnica cenowa między ofertami. Wybrana propozycja jest ok. 32 tys. zł niższa niż dotychczasowego zarządy, który przez lata administrował cmentarzem i najlepiej zna dokładne koszty jego utrzymania. Wśród tych największe obciążenie stanowi wywóz odpadów – w niektórych miesiącach wynosił on nawet ok. 6-8 tys. zł. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie i w kolejnych przetargach koszt utrzymania cmentarza nie będzie rósł.

Mieszkańcy mówią o politycznych zależnościach

Wybór nowego administratora cmentarza wywołał komentarze mieszkańców również z innego powodu. Wskazują, że to forma odwdzięczania się burmistrza Gabriela Adamca osobom, które wsparły go w kampanii wyborczej. Przypomnijmy, że w wyborach miał dwóch kontrkandydatów: wieloletniego burmistrza Stanisława Bodysa oraz radnego poprzedniej kadencji Marka Paradę. Choć Parada przez wiele lat współpracował z Bodysem, w drugiej turze poparł właśnie Adamca, co prawdopodobnie przesądziło o wyniku wyborów.

Z kolei na początku sierpnia br. w Urzędzie Miasta Rejowiec Fabryczny pojawiły się trzy nowe pracownice, które są blisko związane z lokalnymi działaczami.

– Do kadry magistratu dołączyły: żona Marcina Kopciewicza, byłego dyrektora DPS w Nowinach; pasierbica Renalda Ostrowskiego, oraz synowa Marka Parady. To rewanż dla popleczników za poparcie w wyborach – komentowali wówczas mieszkańcy.

Burmistrz Gabriel Adamiec potwierdził wówczas zatrudnienie nowych pracownic, podkreślając, że cała procedura odbyła się zgodnie z przepisami. Zaznaczył również, że decyzje kadrowe są realizacją obietnic wyborczych, ale nie jego samego, a… jego poprzednika, Stanisława Bodysa. Ten z kolei uznał takie twierdzenia za „kuriozalne i cyniczne”.

Cena realna?

Zapytaliśmy nowego zarządcę, czy zaproponowana przez niego cena jest wystarczająca do pokrycia rzeczywistych rocznych kosztów zarządzania cmentarzem, w tym kosztów wywozu odpadów. Poprosiliśmy również o odniesienie się do sugestii, że bliska mu osoba mogła uczestniczyć przy przygotowaniu postępowania.

„Przed złożeniem oferty została przeprowadzona szczegółowa kalkulacja kosztów związanych z administrowaniem cmentarzem komunalnym. Zaproponowana przeze mnie cena jest wystarczająca do pokrycia rzeczywistych rocznych kosztów tej działalności, w tym w szczególności kosztów wywozu odpadów, których wywóz po zastosowaniu segregacji będzie tańszy a której zaniechał dotychczasowy administrator. Informuję, że w Urzędzie Miasta nie pracuje żadna osoba ze mną spokrewniona. (asierbica w świetle prawa nie jest spokrewniona lecz spowinowacona co jest również bliską relacją prawną – przyp. red.). […] – skomentował R. Ostrowski.

W odpowiedzi na nasze dodatkowe pytanie o zatrudnienie pasierbicy w urzędzie R. Ostrowski napisał, że wspomniana osoba nie miała nic wspólnego z tym postępowaniem i nie ma w tej sprawie nic do dodania. Do tematu wrócimy. (z)