Skończyć z kopciuchami!

Nie wszyscy mieszkańcy Chełma zgadzają się z radnym Mariuszem Kowalczukiem, który na ostatnim posiedzeniu komisji porządku publicznego i inwentaryzacji mienia komunalnego przekonywał, że miasto powinno przez cały rok odbierać popiół od właścicieli domów jednorodzinnych, a nie przez siedem miesięcy. – Najwyższa pora, by z miasta znikły „kopciuchy”! – uważa nasza czytelniczka.

Zgodnie z uchwalonym przez chełmskich radnych regulaminem utrzymania czystości i porządku, to na mieście ciąży obowiązek wywozu popiołu od właścicieli domów jednorodzinnych. Taką usługę Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, które wygrało przetarg na odbiór odpadów komunalnych, wykonuje raz w miesiącu, ale nie przez cały rok.

Mieszkańcy popiół mogą wystawiać przed swoje posesje od października do kwietnia. Radny Mariusz Kowalczuk na ostatnim posiedzeniu komisji porządku publicznego i inwentaryzacji mienia komunalnego starał się przekonywać, że popiół powinien być wywożony przez cały rok, bo są chełmianie, którzy palą w piecach przez dwanaście miesięcy, by np. podgrzać wodę.

Z radnym Kowalczukiem nie zgadza się jedna z mieszkanek ul. Wołyńskiej. – Najwyższa pora, by wszystkie „kopciuchy” znikły z miasta – mówi. – Na osiedlu Cementownia każdego dnia, po południu, nie da się oddychać. Ludzie mają stare piece, palą w nich nie wiadomo czym, nie można otworzyć okien w domu, czy wywiesić upranych ubrań. Wiem, że jest to bolączka nie tylko naszego osiedla. Podobnie dzieje się na Działkach, czy Rejowieckiej.

To jest poważny problem, bo ludzie nie zdają sobie sprawy, że trują siebie, swoje rodziny, sąsiadów. Jeśli miasto nie wyjdzie z inicjatywą, nie przystąpi do jakiegoś programu, z którego będzie można pozyskać fundusze na wymianę pieców z węglowych na ekologiczne, o świeżym powietrzu w Chełmie możemy zapomnieć. Najgorsze jest to, że rozmawiam z sąsiadami, którzy kopcą każdego dnia, zwracam uwagę, ale oni nic sobie z tego nie robią. Mam nadzieję, że w niedługim czasie prezydent Banaszek i rada miasta poważnie zajmą się tym problemem i zaczną działać, a nie zabiegać o to, by popiół wywozić przez cały rok – dodaje nasza czytelniczka.

Do tematu zanieczyszczonego w mieście powietrza jeszcze wrócimy. (s)