Sojusz podważany

Jeden z naszych czytelników podważa ważność porozumienia zawartego między Świdnik Wspólna Sprawa a Społeczną Inicjatywą Samorządową, bo jego zdaniem zostało zawarte przez osoby nieuprawnione do reprezentowania stron. Przedstawiciele obu organizacji zapewniają, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.


Pod koniec grudnia ubiegłego roku przedstawiciele Świdnik Wspólna Sprawa i Społecznej Inicjatywy Samorządowej podpisali porozumienie o stworzeniu wspólnej listy kandydatów w najbliższych wyborach samorządowych. Ze strony SIS dokument sygnował Grzegorz Świerczyński – kandydujący w poprzednich wyborach na burmistrza Świdnika; ŚWS reprezentował Jakub Osina, obecnie członek zarządu powiatu świdnickiego.
Ale pojawiły się wątpliwości, czy zawarte porozumienie jest ważne.
– Porozumieniu pomiędzy Świdnik Wspólna Sprawa, reprezentowanym przez Jakuba Osinę oraz Społeczną Inicjatywą Samorządową, reprezentowaną przez Grzegorza Świerczyńskiego, jest nieważne. Żaden z panów, który się pod nim podpisał, nie ma prawa występować w imieniu stowarzyszeń, które zawarły porozumienia – napisał w liście do naszej redakcji jeden z mieszkańców Świdnika.
Jak argumentuje, zgodnie ze statutem SiS do reprezentowania stowarzyszenia uprawniony jest wyłącznie prezes lub łącznie dwóch członków zarządu, a do tego członkowie SIS nie byli poinformowani o samym zawarciu porozumienia jak i o tym, z kim będzie ono podpisane.
Grzegorz Świerczyński zapewnia, że podpisany 21 grudnia 2017 r. roku dokument jest jak najbardziej ważny i ma poparcie członków stowarzyszenia,
– Według naszego statutu porozumienia pomiędzy stowarzyszeniami zawierają prezes i wiceprezes lub członek zarządu. Jako że nasz prezes złożył rezygnację, a pierwszy wiceprezes zmarł, ja jako drugi wiceprezes przejąłem obowiązki do czasu walnego zgromadzenia. Zawarłem to porozumienia osobiście z kolegą, który jest członkiem zarządu. Domyślam się, kto może być autorem tego listu do redakcji. Jest pewien pan, który przez rok się nie udzielał, nosił się z zamiarem wypisania, a później dawał mi do zrozumienia, że to porozumienie jest mu nie w smak. Większość członków stowarzyszenia jednak nie podziela jego opinii – wyjaśnia G. Świerczyński.
Jakub Osina również twierdzi, że ze strony ŚWS porozumienie jest ważne. – Ktoś najwidoczniej próbuje zdezawuować naszą umowę, wiedzą, że to bardzo poważna sprawa i może przełożyć się na wyniki wyborów. Konkurenci najwyraźniej obawiają się naszego połączenie sił, ale dla nas to sygnał, że robimy dobrze – komentuje Osina. (w)