Sposób na demografię – każdy wie, co ma robić

(30 grudnia) Rada Miejska we Włodawie jednogłośnie przyjęła budżet na 2023 rok. Uchwała przeszła gładko, bo niektórzy radni skupili się bardziej na chwaleniu zapisów budżetu niż wnoszeniu uwag.

Na początku sesji wręczono statuetki i nagród laureatom Plebiscytu Nadbużańskiego Stowarzyszenia Edukacyjnego „Najaktywniejszy Wolontariusz Szkolny”.
Następnie radni podjęli kilka uchwał: w sprawie wieloletniej prognozy finansowej, budżetu miasta na 2023 rok, zmian wieloletniej prognozy finansowej na lata 2022-2025; w sprawie zmian w budżecie na 2022 r.; w sprawie przyjęcia Miejskiego Programu Profilaktyki i Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym oraz Narkomanii na rok 2023; w sprawie zmian w Strategii Rozwiązywania Problemów Społecznych Miasta Włodawa na lata 2021-2027.

Podczas dyskusji nad budżetem najpierw radna Joanna Uryniuk nie mogła nadziwić, jaki to doskonały jest budżet i jak wiele wspaniałych inwestycji zakłada. Inni radni byli bardziej wstrzemięźliwi. Mirosława Dynkiewicz zaapelowała o remont ul. Konwaliowej, zaś Jerzy Łagodziński opowiedział się za szybkim remontem starego targowiska. Renata Kapelko stwierdziła, że w wyniku rządów PiS samorząd miejski ma mniej o 5 mln zł dochodów, m.in. z powodu mniejszego udziału we wpływach z PIT. Radną Janinę Klimczuk cieszył długo wyczekiwany remont Szkoły Podstawowej nr 3. Mariusz Czuj pytał o rezerwę celową oraz wpływy ze sprzedaży lokali zaplanowane tylko na kwotę 60 tys. zł oraz wpływy z mandatów zaplanowane na 20 tys. zł – Czy to jest dużo? W odpowiedzi skarbnik Elżbieta Torbicz powiedziała, że rezerwa celowa może być niewystarczająca, zaś wpływy mogą być zawsze wyższe.

Radni budżet i inne uchwały podjęli jednogłośnie.

Niemal na koniec sesji w punkcie „wolne wnioski” radny Krzysztof Flis zapytał o podstrefę ekonomiczną, której utworzenie planowano; o miejską stację paliw; o wynajem obiektów sportowych i czy miasto ma sposób na niż demograficzny. Apelował o dbałość i czystość w mieście oraz zapytał o sprawę sądową z byłym sekretarzem K. Małeckim i jakie obłożenia ma książkomat przy bibliotece. Mariusz Czuj odczytał pismo dyrektora włodawskiego Muzeum, nawiązujące do konfliktu tej placówki z ratuszem. Konflikt ten dotyczył przysłania w ostatniej chwili pisma w sprawie wyrażenia zgody rady miejskiej na budowę pomnika w parku miejskim.

Zdaniem Muzeum nie trzeba było takiej zgody, gdyż to nie pomnik, lecz tzw. obiekt małej architektury. Radny odczytał to pismo, bowiem przewodnicząca rady miejskiej nie zgodziła się na osobiste wystąpienie dyrektor muzeum podczas sesji. Radny złożył też interpelację dotyczącą granicy ochrony wód w mieście Włodawa. Pytał czy ostatnio ta granica uległa zmianie. Dopytywał też o koszt wizyt burmistrza w Izraelu i w Gruzji oraz zawnioskował o zmniejszenie z pięciu do trzech liczby członków rady nadzorczej w MPGK.

Burmistrz Wiesław Muszyński, odpowiadając, powiedział m.in., iż strefa ekonomiczna istnieje już od kilku lat, ale ze względu na wojnę to jest trudny czas na inwestorów. Budowa stacji paliw jest planowana w 2023 r. W sprawie K. Małeckiego wyrok zapadł, a po otrzymaniu uzasadnienia, burmistrz zdecyduje o ewentualnym odwołaniu. Spostrzeżenie burmistrza dotyczące demografii było proste: „każdy wie, co ma robić – ja mam dwoje dzieci”. A propos sporu z Muzeum burmistrz stwierdził, że montowano nie tablicę, lecz pomnik. – Chciałem tylko pomóc, a nie krytykować muzeum – dodał.

Wyjaśnił też, że wyjazd do Gruzji był całkowicie bezpłatny dla miasta, zaś wyjazd do Izraela kosztował podatników ok. 1200 zł (bilet lotniczy w obie strony dla burmistrza). Burmistrz zarzucił także radnemu M. Czujowi, że bierze pieniądze za projekt muzealny i dlatego tak broni muzeum. Na to oburzony radny stwierdził, że w tym projekcie jest tylko uczestnikiem i żadnego wynagrodzenia nie bierze. (pk)