Sprawdzą górę szmat

Skąd, w jakim celu i najważniejsze: czy stanowią zagrożenie? Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zajmie się tonami szmat składowanych na prywatnej posesji w Wereszczynie (gm. Urszulin). Właściciel posesji nie potrafił wyjaśnić swoich planów gminnym władzom.

W centrum Wereszczyna, na prywatnej posesji jej właściciel urządził wielkie składowisko starych ubrań. Stosy szmat wypełniają cały budynek, są też składowane na ziemi, pod czarną folią i na przyczepie. Mieszkańcy boją się plagi szczurów, myszy i innego robactwa, które może przenosić choroby. Sprawa od jakiegoś czasu jest tematem i międzysąsiedzkich rozmów, i wiejskich zebrań.

Po ostatnim z nich ludzie wystąpili do wójta o zbadanie sprawy i zapobieżenie potencjalnemu zagrożeniu. Urzędnicy z gminy Urszulin najpierw wystąpili do właściciela składowiska o wyjaśnienie, skąd pochodzą ubrania, w jakim celu zostały przywiezione do Wereszczyna, czy ich właściciel ma stosowne pozwolenia itp.

Po trwającym kilka tygodni postępowaniu nie udało sie szczegółowo dowiedzieć o przesłankach, którymi kierował się ten człowiek. – Wyczerpaliśmy wszelkie możliwości, więc teraz wystąpimy do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska o zbadanie sprawy – mówi wójt Tomasz Antoniuk. (bm)