Starcie arcybiskupa z rabinem

W ramach ekumenicznych spotkań, organizowanych w Lublinie z okazji stulecia odzyskania niepodległości, w miniony czwartek 27 września br. w kościele oo. Dominikanów na Starym Mieście dyskutowali przedstawiciele religii judaistycznej i chrześcijańskiej. Polemikę zatytułowaną „Przełom czasu w judaizmie i chrześcijaństwie” poprowadził o. Tomasz Dostatni.


Dyskusja w ramach lubelskiego cyklu „Lublin Ekumeniczny 2018. W Stulecie Odzyskania Niepodległości” tym razem w pewnym stopniu odbiegała od jego założeń, ponieważ „ekumenizm” funkcjonuje jako określenie odnoszące się do dialogu między Kościołami powstałymi w ramach chrześcijaństwa. Polemika – jaka miała miejsce w zeszłym tygodniu, zorganizowana pod szyldem znanej od lat „Debaty dwóch ambon” – odbywała się między katolickim arcybiskupem Grzegorzem Rysiem (Łódź) a rabinem Boazem Paszą (Jerozolima). Raczej więc należałoby tu mówić o dialogu międzyreligijnym. chociaż – jak przypomniał abp G. Ryś, przywołując tym samym na słowa Jana Pawła II, chrześcijaństwo wyrasta z judaizmu, czerpiemy ze wspólnej tradycji, której symbolem są księgi Starego Testamentu.

Biskup, jako historyk Kościoła (prowadził Katedrę Historii Kościoła Średniowiecza na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie), dostrzega, że wiedza na temat religii judaistycznej pozwala lepiej poznać i głębiej zrozumieć historie opisane w Starym Testamencie. Pozwala jednak także rzucić dodatkowe światło na treść zawartą w Nowym Testamencie – mającym przecież fundamentalne znaczenie dla chrześcijaństwa.

Biskup G. Ryś wspomniał szczególną historię z Izaakiem – w katolickiej i chrześcijańskiej sztuce z reguły przedstawiany jest jako dziecko, którego ojciec Abraham, idący za słowami Boga – ma złożyć w ofierze. Tymczasem judaistyczne teksty uświadamiają nam, że Izaak był w tym momencie dojrzałym, dorosłym mężczyzną. To oznacza, że z własnej woli, a więc i z własnego wyboru, dał się związać swojemu staremu (ponad stuletniemu) ojcu, wiedząc, że tym samym zostanie złożony w ofierze.

Kwestia korzystania z własnej woli, a więc wyrażająca się w ludzkiej wolności, przewijała się wielokrotnie – w domyśle, ale i bezpośrednio – podczas debaty rabina i arcybiskupa, także w części, gdy zaproszeni do niej byli słuchacze, bardzo licznie zgromadzeni w lubelskiej bazylice oo. Dominikanów. Katolicki hierarcha przypomniał, że w ramach wolności można Boga przyjąć, ale też i odrzucić Jego osobę. Rabin Boaz Pasz zaś przekonywał, że wolność to przyjąć religię, a co za tym idzie, i świadomość grzechu, albo nie przyjąć religii i jej zobowiązań.

„Na początku było Słowo…” – tymi słowami z Ewangelii według św. Jana były rektor KUL, ks. prof. Andrzej Szostek, odniósł się podczas dyskusji z publicznością do wypowiedzi rabina Boaza, że w religii judaistycznej funkcjonuje pogląd, że Mesjasz istnieje już od kilkuset pokoleń przed stworzeniem świata.

Arcybiskup Grzegorz Ryś zaakcentował, że chrześcijańska wiara w przyjście Mesjasza-Chrystusa, (zarazem Człowieka i Boga), wiąże się z pojęciem osiągnięcia pełni czasów.

Spokojną, ale nie nudną, „Debatę dwóch ambon”, jak zwykle umiejętnie prowadził o. Tomasz Dostatni. Swoim modlitewnym śpiewem wzbogacili ją: mieszkający obecnie w Lublinie kantor Symcha Keller oraz chórzyści ze Scholi Duszpasterstwa Akademickiego.

Monika Skarżyńska