Strasznie na przejeździe

Przez kilkanaście godzin nie działały szlabany na przejeździe kolejowym przy ul. Rejowieckiej w Krasnymstawie. – Postawili znak „Stop”, ale z przyzwyczajenia i tak każdy wjeżdżał na tory bez zatrzymywania się, pewny, że skoro szlaban nie jest opuszczony, to można. To niebezpieczne – opowiada nam Czytelniczka.

W czwartek zadzwoniła do nas zbulwersowana mieszkanka Krasnegostawu. – Nie wiedziałam już do kogo się zwrócić o pomoc. Codziennie jeżdżę ul. Rejowiecką i dziś rano zauważyłam, że coś nie tak jest z przejazdem kolejowym w lesie Borek. Pojawiły się przed nim znaki „stop”, a sam przejazd jest chyba uszkodzony – opowiadała. Kobieta była przerażona. Przypomniała, że kilka miesięcy temu przejazd ten zmodernizowano. – Wyrzucono dróżnika, który odpowiadał za opuszczanie i podnoszenie szlabanów, wszystko zautomatyzowano, wydano grube pieniądze. I co? Dziś to nie działa, i znaki „stop” mają rozwiązać problem? Obserwowałam zachowanie kierowców na tym przejeździe. Każdy, kto tędy często jeździ, spodziewa się, że jeżeli szlaban nie jest opuszczony, znaczy, że można jechać. Nikt nie patrzy na te „stopy”, tylko czekać aż dojdzie do tragedii. A gdyby tu siedział dróżnik, jak kiedyś, nie byłoby problemu – zauważa nasza Czytelniczka. O sprawie od razu poinformowaliśmy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
– W środę, 4 stycznia, o 15.30 w okolicach przejazdu kolejowego w Krasnymstawie przy ul. Rejowieckiej firma wykonująca prace drogowe uszkodziła kabel zasilający i doszło do awarii czujników odpowiedzialnych za właściwą pracę rogatek oraz sygnalizacji na przejeździe – odpisał nam nas Łukasz Kwasiborski z wydziału prasowego PKP. – Na miejsce natychmiast wysłane zostały służby techniczne PLK, które zdiagnozowały awarię i przystąpiły do jej usunięcia. Od momentu uszkodzenia urządzeń przejazdowych do zakończenia prac naprawczych na przejeździe obowiązywały procedury bezpieczeństwa, pociągi zwalniały do 20 km/h, a przed przejazdem, z obu stron, pojawiły się znaki stop dla kierowców. Nie było zagrożenia dla ruchu kolejowego i drogowego. Przejazd funkcjonuje już normalnie, usterka została usunięta w czwartek przed południem – uspokoił rzecznik. (kg, fot. archiwum NT)