Strzelecki trening

ChKS CHEŁMIANKA – LUTNIA PISZCZAC 7:1 (4:1)
1:0 – Prytuliak (6 wolny), 1:1 – Artymiuk (12), 2:1 – Kobiałka (16), 3:1 – Wołos (24), 4:1 – Prytuliak (45+1), 5:1 – Prytuliak (50 karny), 6:1 – Krupski (59), 7:1 – Uliczny (77).
ChKS: Drzewiecki – Kwiatkowski (63 Krzyżak), Krupski, Maliszewski, Wołos, Prytuliak, Kobiałka, Uliczny, Budzyński (53 Kotowicz), Koprucha (69 Jabkowski), Banaszak (59 Jodłowski).
Piłkarze Chełmianki odnieśli ósme z rzędu, a dziewiąte w sezonie zwycięstwo. Tym razem rozgromili Lutnię Piszczac, choć przy lepiej ustawionych celownikach mogli zdobyć drugie tyle goli. Jednego więcej mogła strzelić też Lutnia, ale groźny strzał głową Tomasza Kaliszuka w drugiej części meczu instynktownie obronił Damian Drzewiecki.
Chełmianka idealnie zaczęła to spotkanie. W 6 min. po faulu na Michale Budzyńskim przed polem karnym sędzia podyktował rzut wolny, którego na gola strzałem w swoim stylu zamienił Aleksiej Prytuliak. Kiedy wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem i będą chcieli zdobyć kolejną bramkę, pierwszą akcję w tym meczu przeprowadziła Lutnia. Do dośrodkowania w pole karne najwyżej wyskoczył Damian Artymiuk i strzałem głową pokonał Drzewieckiego. Odpowiedź Chełmianki była szybka. Prytuliak w zamieszaniu w polu karnym gości odegrał piłkę przed szesnastkę do Michała Kobiałki, a ten plasowanym uderzeniem zdobył drugą bramkę. Piłka otarła się jeszcze o jednego z zawodników Lutni i wpadła do siatki tuż przy słupku. Podopieczni Artura Bożyka zaatakowali z jeszcze większym animuszem, stosując pressing na połowie przeciwnika. Taka taktyka przyniosła efekty, bo chełmianie zmuszali graczy Lutni do licznych błędów. W 24 min. po krótko rozegranym rzucie rożnym i dokładnym dośrodkowaniu Pawła Ulicznego, gola głową strzelił Michał Wołos. Kolejne okazje mieli Prytuliak, Przemysław Banaszak i Damian Koprucha, ale dopiero w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Uliczny zagrał piłkę do niepilnowanego Prytuliaka, a ten po solowym rajdzie, minięciu obrońcy pokonał bramkarza Lutni.
W drugiej połowie od samego początku Chełmianka ruszyła na rywala. Podopieczni trenera Bożyka zdawali sobie sprawę z tego, że tylko bardzo wysokie zwycięstwo może dać im pozycję lidera. W 50 min. po akcji lewą stroną boiska Przemysława Kwiatkowskiego i faulu obrońcy w polu karnym, sędzia podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił Prytuliak. W 59 min. po rzucie rożnym i zamieszaniu Wołos zgrał piłkę Rafałowi Krupskiego, a ten mocnym strzałem z woleja pod poprzeczkę podwyższył rezultat. Lutnia odpowiedziała strzałem z dystansu Marcina Wieliczuka, ale Drzewiecki był na posterunku. W 77 min. Kobiałka zagrał na prawą stronę do Ulicznego, który po szybkim rajdzie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości i technicznym strzałem ustalił wynik meczu. Goli mogło paść więcej. Znakomite okazje strzeleckie w całej drugiej połowie zmarnowali jeszcze Kobiałka, Wołos, Banaszak, Prytuliak i Koprucha.
W niedzielę 2 października Chełmianka zagra na wyjeździe z LKS Milanów. Początek spotkania o 15.00.(red)