Sylwester na końcu Polski

Sylwester w Włodawie, organizowany przez Włodawski Dom Kultury, okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę, nie tylko dla mieszkańców miasta, ale także dla licznie przybyłych gości z całej Polski. – Cieszymy się, że impreza była tak interesująca i przyciągnęła tłumy. Zaskoczyła nas bardzo wysoka frekwencja, która, moim zdaniem, dorównywała innym, dużym wydarzeniom miejskim – mówi Łukasz Zdolski, dyrektor WDK-u.


Impreza, która odbyła się w ostatnią noc roku, zyskała ogromne uznanie zarówno wśród lokalnej społeczności, jak i przyjezdnych gości. – Z tego, co widzieliśmy, wielu uczestników przyjechało do Włodawy z różnych zakątków Polski, co świadczy o popularności wydarzenia – mówi Zdolski. Jednym z elementów, które zadecydowały o płynności i bezpieczeństwie imprezy, była współpraca między instytucjami miejskimi. – Dzięki wsparciu Policji i Straży Pożarnej wszystko przebiegło bardzo sprawnie i bezpiecznie. To zasługa zaangażowania wielu osób, które na co dzień dbają o porządek i bezpieczeństwo w mieście – podkreśla dyrektor WDK. Dzięki wspólnej pracy służb, uczestnicy mogli cieszyć się sylwestrową zabawą w bezpiecznej atmosferze.

Pomimo frekwencyjnego sukcesu wydarzenia, organizatorzy nie mogą jeszcze potwierdzić, czy „Sylwester na końcu Polski” stanie się cykliczną imprezą. – Dziś nie wiemy, czy uda się zorganizować kolejny sylwester miejski. To z pewnością bardzo duże obciążenie dla budżetu miasta, zwłaszcza jeśli nie pozyskamy funduszy zewnętrznych – przyznaje Zdolski. Dzięki wsparciu z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) organizatorzy mieli możliwość realizacji tak dużego wydarzenia, jednak kwestia dalszego finansowania pozostaje otwarta. Ratusz dołożył do organizacji imprezy ok. 17 tys. zł. – Frekwencja pokazała, że był to dobry pomysł, a mieszkańcy i goście chętnie uczestniczyli w takiej imprezie. Na pewno spróbujemy w przyszłym roku pozyskać środki na organizację kolejnego takiego wydarzenia – zapowiada Zdolski. (bm, fot. WDK)