Tajemnicze negocjacje

Chełmscy radni, choć bardzo chcieli, nie dowiedzieli się, jak przebiegają negocjacje miasta z firmą „Budimex” dotyczące przebudowy miejskiego odcinka krajowej „Dwunastki”. Pytali, kiedy inwestycja ruszy, ale nie dostali żadnej jasnej odpowiedzi. Wiceprezydent Agnieszka Kruk stwierdziła, że nie może ujawnić szczegółów ustnych ustaleń między stronami, dopóki nie zostaną one przelane na papier…

Kiedy i czy ruszy przebudowa krajowej „Dwunastki” w granicach administracyjnych Chełma, wciąż nie wiadomo. Nawet trudno dziś podać przybliżony termin rozpoczęcia prac, bo tego chyba nie wie już sam prezydent miasta Jakub Banaszek. Przynajmniej sprawia takie wrażenie. Inwestycja jest zapisana w projekcie budżetu na przyszły rok, więc należy spodziewać się, że wcześniej czy później roboty ruszą.

Niemniej jednak mieszkańcy Chełma co rusz pytają o to, czy „Dwunastka” zostanie przebudowana. Pytania zadają radnym, dzwonią do redakcji, ale konkretów brak. Urzędnicy od kilku miesięcy powtarzają to samo, że trwają negocjacje między miastem, a wykonawcą firmą „Budimex” i szczegółów nie mogą ujawnić. Jak długo jeszcze potrwają, też nie wiadomo…

Podczas piątkowych obrad komisji budżetu i rozwoju gospodarczego rady miasta Dariusz Grabczuk z Koalicji Obywatelskiej zadał pytanie, czy znany jest termin zakończenia rozmów między miastem a „Budimexem” i kiedy rozpoczną się prace. – Nas radnych pytają o to mieszkańcy – mówił. – Czy zostały wykonane wszystkie czynności, dotyczące zawarcia aneksu w sprawie przedłużenia realizacji inwestycji do 2021 roku? Czy ta inwestycja zostanie zrealizowana? – dociekał Grabczuk.

Radni podkreślali również, że coraz więcej mieszkańców wątpi w realizację tej inwestycji. Agnieszka Kruk, wiceprezydent Chełma, odpowiedziała, że nie może jednak ujawnić szczegółów prowadzonych między miastem a „Budimexem” negocjacji. – Kluczowe spotkanie odbyło się wczoraj, czyli w czwartek 21 listopada – tłumaczyła. – Zapadły pewne ustalenia ustne, ale czekamy, aż zostaną one przelane na papier. Nikt nie zaniedbuje tego tematu, sprawa jest trudna, ale wszystko wskazuje na to, że inwestycja będzie realizowana.

Wiceprezydent potwierdziła raz jeszcze, że miasto przekazało wykonawcy plac budowy, a „Budimex” go odebrał. I choć radni czekali, aż Agnieszka Kruk mimo wszystko uchyli rąbka tajemnicy z prowadzonych negocjacji, ona sama nie chciała przekazać im żadnej informacji, powtarzając, że należy poczekać na papierową wersję podjętych ustaleń. Zastępca prezydenta Chełma potwierdziła natomiast, że wykonawca w dalszym ciągu żąda od miasta dodatkowych pieniędzy. Nie podała jednak w jakiej wysokości.

Do dyskusji włączyła się też była prezydent Chełma, radna Agata Fisz. Przypomniała wszystkim, że w budżecie miasta na przebudowę krajowej „Dwunastki” cały czas jest zaplanowana kwota 200 mln zł, zgodnie zresztą ze złożonym kilka lat temu wnioskiem o dofinansowanie do Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Potwierdziła to obecna na komisji skarbnik miasta Emilia Ignatowicz-Steć. Firma „Budimex”, która wygrała przetarg, złożyła ofertę na ponad 118 mln zł. Według byłej prezydent, pieniądze na dodatkowe roszczenia są więc w budżecie Chełma zabezpieczone…

Przebudowa krajowej „Dwunastki”, zgodnie z przyjętym wcześniej harmonogramem, miała rozpocząć się w listopadzie minionego roku. Termin ten nie został zachowany, bo wykonawca, na którym ciążył obowiązek przygotowania projektu technicznego, miał problemy z uzyskaniem na czas uzgodnień dotyczących odstępstw od projektu. Wszystko wskazywało na to jednak, że inwestycja ruszy z 1 kwietnia br., co też na tydzień przed jej planowanym rozpoczęciem na Facebooku ogłosił prezydent Jakub Banaszek.

Tymczasem „Budimex” dosłownie w ostatnich dniach marca wystąpił z dodatkowymi roszczeniami finansowymi opiewającymi na 28 mln zł i… zaczęły się żmudne negocjacje, których końca na razie nie widać. Przynajmniej taki wniosek nasuwa się z udzielanych przez urzędników odpowiedzi… (s)