TIR w płomieniach

Ciężarówka spłonęła do szczętu

Czy zaśnięcie za kierownicą lub zasłabnięcie było przyczyną tragedii, do jakiej doszło w miniony wtorek na obwodnicy Lublina? Kierowca TIR-a, który wypadł z drogi, zginął w płomieniach.


– Zgłoszenie o tym zdarzeniu dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Lublinie otrzymał około godziny 2:20. Kierujący tirem z niewyjaśnionych przyczyn zjechał z drogi i uderzył w bariery, a następnie w ekrany energochłonne. W wyniku zdarzenia pojazd zapalił się. Podczas akcji gaśniczej odnaleziono ciało 52-letniego kierowcy pojazdu – informuje kom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy KMP Lublin.

Obwodnica Lublina pomiędzy węzłami Rudnik i Elizówka w kierunku Chełma była długo zablokowana. Przez kilka godzin policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Lublinie wspólnie z biegłym prowadzili oględziny. Czynności nadzorował prokurator. Kierowca przewoził towar do jednego z dyskontów. LT