Tiry niszczą życie na Granicznej

Trwa remont ulic Chmielna i Sobieskiego, a także budowa ul. Moniuszki i wszystkie ciężarówki jadące na plac budowy czy do ciepłowni KSM tłuką się po ul. Granicznej. – Niedługo droga całkiem się rozleci, a hałas towarzyszący przejeżdżającym tirom jest nie do zniesienia, nie wspomnę już o tym jak jest tu niebezpiecznie – irytuje się mieszkanka Granicznej.

Dwa tygodnie temu po raz kolejny zaapelowaliśmy o jak najszybszą przebudowę ul. Granicznej. Powiatowa droga ciągnąca się przez sporą część Krasnegostawu jest w coraz gorszym stanie. Na dziś dzień jej mieszkańcy zmagają się jednak z innym problemem.
– To co się dzieje od tygodnia to istny horror dla nas, mieszkańców ul. Granicznej – mówi jedna z naszych Czytelnicznek. – Ktoś mądry zaplanował w tym mieście remont jednocześnie na ulicach Chmielnej i Sobieskiego, na rondzie na drodze krajowej nr 17 i na ulicy Moniuszki, która jest przedłużeniem ul. Granicznej. Ruch ciężarówek z budowy Moniuszki oraz jadących do ciepłowni Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej odbywał się więc Graniczną – opowiada kobieta. Według relacji mieszkańców Granicznej ktoś pozdejmował znaki zakazu wjazdu ciężarówek z jednej i z drugiej strony na ulicę, a ciężarówki jeżdżą po niej w tę i z powrotem z dużą prędkością. – A ulica jest wyboista i tak już zniszczona – mówi nasza rozmówczyni. – Jesteśmy już zmęczeni tym łomotem pędzących tirów, niektórym trzęsą się domy. Poza tym na Granicznej nie ma chodnika, to osiedle domków jednorodzinnych, dzieci często sobie tędy biegają. Tylko czekać aż któreś wpadnie pod ciężarówkę – dodaje. Mieszkańcy o swoim problemie poinformowali władze powiatu i miasta Krasnystaw. – Nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności za zaistniałą sytuację. Po raz kolejny traktuje się nas jak powietrze. Kiedyś z podobnym problemem zmagaliśmy się przy budowie ul. Bojarczuka i Osiedla Orląt Lwowskich, także wtedy wszyscy robili sobie objazd Graniczną. Nikogo nie obchodzi nasz los. Wspomnę tylko jeszcze o tym, że wszystkie drogi dookoła mają asfalt, tylko my wciąż poruszamy się po trylince – mówi Czytelniczka. Mieszkańcy Granicznej z prośbą o pomoc zwrócili się też do krasnostawskiej policji. – Na drodze tej obowiązuje zakaz jazdy pojazdów o tonażu powyżej 5 ton i będziemy go od kierowców egzekwować – mówi Janusz Pudźwa, zastępca komendanta policji w Krasnymstawie. – Pierwszy patrol pojechał na miejsce w ostatnią środę, ale akurat żadnej ciężarówki tam nie było. Od tego czasu co jakiś czas wysyłamy tam naszą drogówkę. Ruch tirów po ul. Granicznej już się zmniejszył. Będziemy się przyglądać sytuacji – zapewnia. (kg)