Trzeba, jak Reytan, się rzucać!

Ubiegłoroczne postulaty z osiedla Słoneczne nie były wysłuchane i mieszkańcy nie chcą powtórki tej sytuacji. Choć na zebranie rady osiedlowej przyszła garstka mieszkańców, to motywacji im nie brakowało. – Jeśli trzeba, to przyjdziemy na komisje rady miasta, aby nasze postulaty wybrzmiały na forum – zapowiadał Wiesław Wróblewski, przewodniczący rady osiedla Słoneczne. Do działań zagrzewał też radny Mirosław Czech: – Trzeba, jak Reytan, się rzucać!

Mieszkańcy osiedla Słoneczne przez wiele lat zgłaszali po kilkanaście wniosków do miejskiego budżetu. Ostatnio zmienili taktykę i zgłaszają mniej postulatów, aby tylko zwiększyć swoje szanse na realizację jakiejkolwiek inwestycji. Radni osiedlowi od kilku lat zwracali uwagę, że „Słoneczne” traktowane jest po macoszemu.

W końcu w grudniu ub.r. stracili cierpliwość. Negatywnie zaopiniowali projekt budżetu miasta na 2019 r., bo nie uwzględniono w nim żadnego z czterech postulatów. Mieszkańcy chcieli w ten sposób zwrócić uwagę urzędników na problemy ich osiedla. Na środowe zebranie rady osiedla Słoneczne przyszła garstka mieszkańców (podczas, gdy kilka lub kilkanaście lat temu na spotkania te przychodziły tłumy ludzi, którzy dyskutowali godzinami). Rozpoczęto od tematów dotyczących bezpieczeństwa na osiedlu Słoneczne.

W samych superlatywach mówiono o pani dzielnicowej, chwaląc, że podejmowane przez nią działania, przynoszą oczekiwane skutki. Jedną z większych bolączek osiedla od lat są gromadzący się przy blokach, zakłócający spokój i spożywający alkohol młodzi, choć nie tylko, ludzie. Mieszkańcy zwracali też uwagę na pijaków, urządzających sobie meliny w piwnicach. Wiesław Wróblewski, przewodniczący rady osiedla Słoneczne, dopytywał policjantów o termin drugiej debaty społecznej na temat bezpieczeństwa na osiedlu. Gdy rozpoczęła się dyskusja nad wnioskami do przyszłorocznego budżetu Wróblewski przypomniał niezrealizowane wnioski z ubiegłego roku.

Stwierdził, że trzeba zmienić tę sytuację i w tym celu gotów jest razem z mieszkańcami przyjść na komisje rady miasta, aby wesprzeć sześciu radnych wybieranych m.in. z rejonu osiedla Słoneczne (z których na zebraniu obecni byli tylko: Mirosław Czech i Agnieszka Ostrowska) w walce o przeforsowanie osiedlowych wniosków. Radny Czech stwierdził, że choć urzędnikom z ratusza nic nie można zarzucić i „mają dużo pracy”, to bolączką są miejskie finanse, z którymi krucho. Radził, aby ograniczyć listę postulatów do samych priorytetów. Przyznał też, że wsparcie na komisjach może się przydać: – Trzeba jak Reytan się rzucać! – zagrzewał mieszkańców radny Czech, nawiązując do historycznych czynów szlachcica Tadeusza Reytana.

– To my pójdziemy na te komisje, niech nasze postulaty wybrzmią na forum – zapowiedział Wróblewski.

Na liście wniosków zgłoszonych do przyszłorocznego budżetu znalazł się, tradycyjnie, wykup działek i przygotowanie dokumentacji projektowej budowy drogi dojazdowej wraz z chodnikami przy ul. Lwowskiej do posesji od nr 102 do 127, a także dokończenie nakładki asfaltowej na ul. Pszennej od nr 68 i 70A do końca oraz od nr 12A do 12 F oraz wykonanie remontu kolejnego odcinka ul. Wieniawskiego. W przypadku tej ostatniej inwestycji mieszkańcy zasygnalizowali, że Wieniawskiego stanie się dla chełmian objazdem, gdy tylko ruszy przebudowa ul. Rejowieckiej.

– Na czas remontu ulicy Rejowieckiej urzędnicy rzeczywiście powinni pomyśleć nad alternatywną dla ulicy Lwowskiej, gdzie przecież może dojść, na przykład, do wypadku i jej czasowego wyłączenia. Trzeba mieć to na uwadze i zastanowić się, co w takim przypadku – stwierdził Czech. – Mieszkańcy będą wtedy szukać inne drogi, korzystać z ulicy Złotej, Majdan, będą kierować się na Rudkę.

Po latach z listy wniosków do budżetu wykreślono przebudowę chodnika przy ul. Lwowskiej na odcinku od ronda przy „Lidlu” do granicy miasta. Obecni na sali przedstawiciele ratusza zapowiedzieli, że w przyszłości planowana jest przebudowa ulicy Lwowskiej a w tej sytuacji nie ma sensu wykonywać tam nowego chodnika. Zamiast chodnika przy ul. Lwowskiej zaproponowano budowę chodnika przy ul. Karłowicza ze ścieżką rowerową.

Chodzi o odcinek pomiędzy ogródkami działkowymi a trawiastym skwerem przy kościele. Znajduje się tam przystanek Chełmskich Linii Autobusowych, do którego podróżni mogą dojść tylko jezdnią lub po trawie. – Tam aż się prosi o chodnik – mówili mieszkańcy osiedla Słoneczna. (mo)